"proszę księdza" czy "proszę pana"
"szczęść Boże?" czy "dzień dobry"/"do widzenia"?
itd.
Jako ateistka nie miałam kontaktu z kościołem i jego pracownikami, ale ostatnio załatwiam apostazję, co wymaga telefonów i dość częstych kontaktów (problem z parafią chrztu). I czuję się dziwnie - nie będę mówiła "po ichniemu", bo trąci to hipokryzją. Ostatnio mnie poprawiono, że mówi się "Z Bogiem",a nie "do widzenia"...a była to siostra, którą wcześniej poinformowałam, że planuję apostazję.
Jak Wy do tego podchodzicie?


