Ciekawe linki

Tematy dowolne (wymaga rejestracji by czytać)

Ciekawe linki

Postprzez olgierd » 2 grudnia 2007 , 22:11

Jak w tytule - moze byc humorystycznie, powaznie, byle zwiazane z tematem forum ;)

Pozwolcie, ze zaczne:

Oficjalne FAQ o Bogu:

http://www.400monkeys.com/God/
Avatar użytkownika
olgierd
Strażnik piekieł
 
Posty: 750
Dołączył(a): 18 listopada 2007 , 17:00
Lokalizacja: Toruń
Gadu-Gadu: 3686510

Postprzez Xenomorph » 2 grudnia 2007 , 23:11

gdzies mialem spoweidz przez neta :) ale pozwali kolesia za obraze uczuc religijnych i chyba zdjeli:)
Obrazek
Avatar użytkownika
Xenomorph
 
Posty: 61
Dołączył(a): 24 listopada 2007 , 00:15
Lokalizacja: Żyrardów

Pierwszy w Polsce ślub humanistyczny

Postprzez olgierd » 9 grudnia 2007 , 23:09

W stolicy odbył się pierwszy ślub humanistyczny
24-letnia Monika Szmidt i jej rówieśnik Miłosz Kuligowski przystąpili w Warszawie do ślubu humanistycznego. Pierwszą tego typu ceremonię ślubną zorganizowało Polskie Stowarzyszenie Racjonalistów.
Ślub humanistyczny ma być alternatywą dla tych, którzy chcą mieć ślubną ceremonię, ale nie w Kościele (np. dla ateistów). Polskie prawo na razie nie uznaje ślubów humanistycznych, więc do legalizacji związku potrzebne jest zawarcie ślubu cywilnego.

Pierwszy polski ślub humanistyczny odbył się w siedzibie b.Muzeum Przemysłu i Rolnictwa. Gości wprowadzono do sali oświetlonej jedynie światłem świec, przy dźwiękach muzyki skrzypcowej. Wszystkim rozdano czerwone tulipany, które po ceremonii wręczano parze. Ceremonię - już przy pełnym świetle - prowadzili tzw. celebranci - kobieta i mężczyzna - Krzysztof Panecki z ramienia Polskiego Stowarzyszenia Racjonalistów i Jane Bechtel ze Szkockiego Towarzystwa Humanistycznego.

- Dla każdej pary dzień ślubu to dzień wyjątkowy, ten dzisiejszy wyjątkowy jest nie tylko dla Moniki i Miłosza, ale i dla nas wszystkich - jest to ślub szczególny i niekonwencjonalny, pierwszy w Polsce ślub humanistyczny - powiedział Panecki. Jak dodał - "prowadzenie ceremonii wspólnie przez kobietę i mężczyznę podkreśla równouprawnienie płci w małżeństwie oraz w życiu społecznym".

- Para biorąca ślub humanistyczny w Polsce podjęła wspólną decyzję o tym, że humanistyczne podejście do małżeństwa najlepiej przedstawia i reprezentuje ich własne wartości i aspiracje - mówiła Jane Bechtel. Pogratulowała parze tej decyzji "w imieniu kilku tysięcy szkockich racjonalistów".

W kolejnej części ceremonii przyjaciele pary czytali fragmenty ulubionej literatury Moniki i Miłosza - fragment "Kociej kołyski" Kurta Vonneguta i "Mszy wędrującego" Edwarda Stachury. Przy dźwiękach muzyki para złożyła sobie specjalne przyrzeczenia ułożone przez siebie samych. Zarówno pan młody jak i panna wypowiadali tę samą przysięgę.

- Przyrzekam ci, że będziesz mogła (mógł) się o mnie troszczyć, być obok mnie w chwilach radości, smutku, w momentach mych porażek i sukcesów (...) jeśli tylko chcesz, to tęsknij za mną kiedy wyjadę lub wyjdę do drugiego pokoju. Obiecuję ci, że będziesz mógł oglądać ze mną filmy, śpiewać, tańczyć, śmiać się i płakać (...) że będziesz mógł się dzielić ze mną wszystkim - myślami, materiałem genetycznym i zasobami - czym tylko zapragniesz - mówili.

Po wypowiedzeniu słów przysięgi para wymieniła się pierścionkami, podpisano też symboliczny akt małżeństwa.

Prezes Polskiego Stowarzyszenia Racjonalistów Mariusz Agnosiewicz, tłumacząc zebranym ideę ślubu humanistycznego podkreślił, że śluby te są m.in. "dla osób poszukujących nieszablonowości, piękna i głębi w ceremonii". Jak dodał - śluby tradycyjne są niemal identyczne, ale nie ma dwóch takich samych ślubów humanistycznych, bo każdy z nich jest małym dziełem sztuki.

- Status prawny ślubów humanistycznych jest identyczny jak status ślubów kościelnych do 1998 roku - czyli do czasu wprowadzenia instytucji małżeństwa konkordatowego. Ślub humanistyczny może się wiązać z odwiedzeniem urzędu cywilnego tego samego dnia, ale nie musi - tłumaczył.

Humanistyczne ceremonie - jak dodał - organizowane są głównie w krajach zachodnich - Wielkiej Brytanii, Holandii, Norwegii, USA, Australii, Szkocji. Zostały zalegalizowane m.in. w USA, Norwegii i w Szkocji. W niektórych państwach są organizowane bezpośrednio po ślubie cywilnym.


źródło: onet.pl
"Człowiek bez Boga jest jak ryba bez roweru"
Avatar użytkownika
olgierd
Strażnik piekieł
 
Posty: 750
Dołączył(a): 18 listopada 2007 , 17:00
Lokalizacja: Toruń
Gadu-Gadu: 3686510

Postprzez Wojciech » 10 grudnia 2007 , 22:20

Niewiele osób wie, ale Koscioł Katolicki uznał ślub jako sakrament dopiero w XVI w.
Wojciech
 
Posty: 142
Dołączył(a): 1 grudnia 2007 , 20:29
Lokalizacja: Małopolska
Gadu-Gadu: 0

Postprzez olgierd » 18 grudnia 2007 , 16:10

Niegodziwa i niedopuszczalna metoda in vitro:

http://wiadomosci.onet.pl/1660433,11,item.html
"Człowiek bez Boga jest jak ryba bez roweru"
Avatar użytkownika
olgierd
Strażnik piekieł
 
Posty: 750
Dołączył(a): 18 listopada 2007 , 17:00
Lokalizacja: Toruń
Gadu-Gadu: 3686510

Postprzez olgierd » 23 stycznia 2008 , 10:13

"Człowiek bez Boga jest jak ryba bez roweru"
Avatar użytkownika
olgierd
Strażnik piekieł
 
Posty: 750
Dołączył(a): 18 listopada 2007 , 17:00
Lokalizacja: Toruń
Gadu-Gadu: 3686510

Postprzez mjm » 29 stycznia 2008 , 17:01

Nawiązanie do poprzedniego posta, komentarz niepotrzebny.
http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/ ... 80035.html
mjm
 
Posty: 204
Dołączył(a): 25 grudnia 2007 , 20:21
Lokalizacja: Poznań
Gadu-Gadu: 755240

Postprzez olgierd » 30 stycznia 2008 , 11:30

Zaufanie do duchownych w Polsce ;)

http://wiadomosci.onet.pl/1682620,11,item.html
"Człowiek bez Boga jest jak ryba bez roweru"
Avatar użytkownika
olgierd
Strażnik piekieł
 
Posty: 750
Dołączył(a): 18 listopada 2007 , 17:00
Lokalizacja: Toruń
Gadu-Gadu: 3686510

Postprzez mjm » 1 lutego 2008 , 00:21

Nie wiem, czy było, ale podaje miejsce gdzie można znaleźć program Richarda Dawkina pt: "The Root of All Evil". Z linkami do polskich napisów na serwerze racjonalisty.pl.

Sam jeszcze nie widziałem, ale czytałem, że stosunkowo ciekawy, jeżeli nie pod względem merytorycznym (bo Ameryki tam nie odkryli), to widowiskowym :]

http://peb.pl/filmy-dokumentalne/68035- ... 006-a.html
mjm
 
Posty: 204
Dołączył(a): 25 grudnia 2007 , 20:21
Lokalizacja: Poznań
Gadu-Gadu: 755240

Postprzez dorosłe dziecko » 1 lutego 2008 , 00:47

Jeszcze inny film Dawkinsa. Moim zdaniem dużo ciekawszy od "Root..." – "Wrogowie Rozumu".

Część I
Część II
Avatar użytkownika
dorosłe dziecko
 
Posty: 219
Dołączył(a): 25 grudnia 2007 , 20:23

Postprzez mjm » 14 marca 2008 , 13:09

mjm
 
Posty: 204
Dołączył(a): 25 grudnia 2007 , 20:21
Lokalizacja: Poznań
Gadu-Gadu: 755240

Postprzez mjm » 16 marca 2008 , 14:57

mjm
 
Posty: 204
Dołączył(a): 25 grudnia 2007 , 20:21
Lokalizacja: Poznań
Gadu-Gadu: 755240

Postprzez olgierd » 8 kwietnia 2008 , 00:26

fitna - glosny film o islamie z polskimi napisami

http://youtube.com/watch?v=9Bz-3Tc4SGc - part1
http://youtube.com/watch?v=6jEp7ZXUky8&feature=related - part2
"Człowiek bez Boga jest jak ryba bez roweru"
Avatar użytkownika
olgierd
Strażnik piekieł
 
Posty: 750
Dołączył(a): 18 listopada 2007 , 17:00
Lokalizacja: Toruń
Gadu-Gadu: 3686510

Postprzez olgierd » 2 czerwca 2008 , 12:04

http://wiadomosci.onet.pl/1760348,11,item.html

wypowiedziec konkordat?

I jeden z ciekawszych komentarzy:

Uzytkownik onetu napisał(a):W niewoli konkordatu
Dominik Lajski
W Polsce najbardziej zakłamani są politycy i historycy. O wiarygodności Kościoła w ogóle nie warto wspominać... Były minister spraw zagranicznych, Krzysztof Skubiszewski, jest jaskrawym przykładem człowieka, który zatracając poczucie przyzwoitości, zmienia ocenę minionych faktów, byle tylko wpasować się w obowiązującą ideologię.

W wywiadzie dla ` Polityki" ( 25 VI 1994 r.) Krzysztof Skubiszewski powiedział " o bezprawiu, jakim było przekreślenie konkordatu z 1925 roku przez rząd w roku 1945". Ale 19 lat wcześniej, w okresie istnienia PRL, w roku 1975, Skubiszewski mówił coś zupełnie innego, ale o tym później.

Krystyna Kersten w pracy ` Historia polityczna Polski 1944 1945" ( Gdańsk, 1989) naiwnie sugeruje, że zerwanie konkordatu było aktem zemsty za polityczną bezkompromisowość Watykanu. Jej zdaniem przyczyną,wypowiedzenia konkordatu przez władze polskie było " wstrzymanie się Watykanu przed uznaniem TRJN i utrzymywanie w państwie watykańskim ambasadora rządu emigracyjnego" Nie komentując tych ` rewelacji" mogę tylko stwierdzić, iż temat najwyraźniej przekraczał możliwości Autorki...

Z jakich powodów konkordat z roku 1925 przestał być wiążący dla władz polskich?

W uchwale podjętej 12 września 1945 roku, Tymczasowy Rząd Jedności Narodowej ogłosił, że konkordat zawarty między rządem polskim a Stolicą Apostolską w roku 1925 przestała obowiązywać wskutek naruszenia jego postanowień przez Watykan. Oto racje, które legły u podstaw tej decyzji:

" Zważywszy, że:

a) W roku 1940 Stolica Apostolska powierzyła za pośrednictwem nuncjusza w Berlinie administrację diecezji chełmińskiej biskupowi gdańskiemu, Niemcowi, Karolowi Maria Splettowi, co było naruszenie konkordatu. (...)

b) Stolica Apostolska mianowała dla biskupstwa gnieźnieńsko poznańskiego administratora apostolskiego Niemca, Hilariusza Breittingera z jurysdykcją dla Niemców zamieszkałych na terenie diecezji gnieźnieńsko poznańskiej, co było sprzeczne z interesami Narodu Państwa Polskiego oraz stanowiło pogwałcenie art. IX konkordatu. (...) Rząd Polski stwierdza, że konkordat zawarty pomiędzy Rzeczpospolitą Polską a Stolicą Apostolską przestał obowiązywać wskutek jednostronnego zerwania go przez Stolicę Apostolską przez akty prawne zadziałanie w czasie okupacji, a sprzeczne z jego postanowieniami. (...)"

Powody, dla których TRJN wypowiedział konkordat, były wynikiem działania Watykanu w okresie wojny. Już 18 grudnia 1939 roku ambasada polska przy Stolicy Apostolskiej przesłała aide- memoire, w którym podkreślono, że nominacja bpa Spletta jest " sprzeczna z artykułem IX konkordatu między Polską a Stolicą Świętą" Protest ten został jednak bez odpowiedzi...

Pius XII, 29 września 1939 roku pozwolił biskupom niemieckim aby wysłali niemieckich księży do polskich diecezji, w celu ` organizowania pomocy duszpasterskiej", chociaż Kościół polski o taką pomoc nie zwracał się do Watykanu. I ten fakt również był naruszeniem konkordatu.

Uchwała TRJN nie podnosiła oficjalnie kwestii braku nuncjusza, co mogło być rzeczą dyskusyjną z uwagi na uwarunkowania i sytuację prawną Polski, będącej pod okupacją. Ale problem ten został poruszony przez posła Adama Ciołkosza na posiedzeniu Rady Narodowej w Londynie, 5 czerwca 1942 r. Mianowicie zwrócił on uwagę na nieobecność polskiego nuncjusza przy polskim rządzie emigracyjnym. Dano w ten sposób do zrozumienia Watykanowi, że i w tej materii nie wywiązuje się z zapisów konkordatu.

Wspomniałem o Krzysztofie Skubiszewskim i jego wypowiedzi dla ` Polityki". Otóż na sesji naukowej zorganizowanej w KUL u ( 27-28 listopad 1975 r.) poświęconej Kościołowi w okresie II RP, Skubiszewski zupełnie inaczej ocenił losy konkordatu z 1925 r. Powiedział wówczas m.in.:

`... znawcy prawa kanonicznego i konkordatowego zgodnie przyznają, iż naruszenie konkordatu przez jedną stronę daje drugiej uprawnienie do wycofania się ze zobowiązań na niej ciążących. (...) Przyjąć także należy, iż jedynie poważne naruszenie konkordatu, tj. niedochowanie istotnego przepisu, daje poszkodowanej stronie uprawnienia do położenia kresu konkordatowi albo do jego zawieszenia. Stanowisko zajęte przez TRJN w 1945 r., zmiany dokonane w prawie polskim, nowy układ stosunków pomiędzy państwem a Kościołem, łącznie ze stosunkami między rządem a Stolicą Apostolską wszystkie te czynniki sprawiły, że konkordat z 1925 r., nie tylko przestał być stosowany, lecz również utracił moc obowiązującą; wygasł on jako traktat międzynarodowy i przestał wiązać jako fragment porządku prawnego w państwie polskim."

Stolica Apostolska wiele zdziałała w okresie II wojny światowej aby (podporządkując sprawy kościelne na ziemiach polskich zajętych przez Niemców) przy okazji zdemolować postanowienia konkordatu z roku 1925. Watykan nie liczył się z możliwością uzyskania wolności przez Polskę i dlatego tak bezceremonialnie i śmiało sobie poczynał.

Ile kosztuje to Polskę?
Państwo Watykan będące w najczystszej formie i kształcie państwem wyznaniowym; swoistym ` państwem bożym", siłą rzeczy musi narzucić drugiej, ` układającej się stronie", katolicką ideologię i przepisy wynikające z prawa kościelnego. Papiestwo przesłało Polsce [_1_], swojemu wasalowi, własną wersję konkordatu, ponieważ ta, którą przedstawiła strona rządowa, papieżowi nie odpowiadała. Co prawda ówczesny szef gabinetu Suchockiej, Jan Maria Rokita, twierdził, jakoby Stolica Apostolska w swojej wersji poczyniła znaczne ustępstwa na rzecz Polski, ale w zapewnienia te, należy wątpić. Konkordat okazał się być w rzeczy samej dyktatem, jakiemu uległa ` niepodległa" III RP.

Konkordat z 28 lipca 1993 roku, podpisany w nader osobliwych okolicznościach i ratyfikowany w niezgodzie z prawem, uczynił Polskę trzecim państwem europejskim w skansenie średniowiecza, które w ostatnich dziesięcioleciach podpisało ze Stolicą Apostolską konkordat. Państwa szanujące własną suwerenność nie widzą absolutnie żadnej potrzeby zawierania podobnych umów.

Polska u schyłku XX wieku nie tylko że dotuje różne działania Kościoła nie wyłączając czysto religijno kultowych, to z pieniędzy polskich podatników finansuje wizyty papieża w innych krajach, np. na Litwie. Ten fakt był m.in. powodem zabrania przez Suchocką, należnej emerytom rewaloryzacji.

Rządowe deklaracje o dotowaniu wydziałów teologicznych poszczególnych uczelni oraz innych form ` szkolnictwa" rzymskokatolickiego, prowadzą w konsekwencji do zmniejszenia nakładów państwa na szkolnictwo świeckie.

Po co konkordat?
Konkordat, będący anachroniczną formą umowy między państwem a organizacją religijną reprezentowaną przez papieża, nie ma żadnego pozytywnego znaczenia dla narodu. A już w żadnym razie konkordat nie reguluje stosunków Państwo Kościół, a jedynie stwarza niepotrzebne napięcia.

Religia jest prywatną sprawą obywatela, a nie władz państwowych, a zatem państwo nie może być rzecznikiem jakiegokolwiek wyznania. Nie może być również sponsorem żadnej religii lub wyznania, łożąc na ten `zbożny" cel poważne sumy, których brakuje w innych dziedzinach życia społecznego. W istocie swej konkordat gwarantuje ` na piśmie", funkcjonującemu w Polsce rzymskiemu klerowi, określone przywileje i wszelkie możliwe korzyści.

Kościół nigdy nie krył, że ma wszelkie prawa do zajmowania się polityką. W konkordacie, jak się okazało, spełniono różne żądania watykańskiego władcy. Zagwarantowano klerowi rzymskiemu prawo do nieomal współrządzenia i decydowania o wielu żywotnych i istotnych dla Państwa sprawach. Jednocześnie ta bogobojna instytucja zwolniona jest od wszelkiej odpowiedzialności za efekty podejmowanych decyzji. Na bazie konkordatu Kościół będzie występował w przyszłości z dalszymi roszczeniami, a rząd chcąc je wypełnić, będzie musiał inicjować kolejne ustawy. Tą drogą oą minie sięzapisy konkordatu, przyznając Kościołowi coraz więcej prerogatyw i przywilejów.

Wreszcie byłoby dobrze, aby raz na zawsze ustalono, jakiego państwa obywatelami jest rzymski kler stacjonujący w Polsce? Wiele przemawia za koniecznością stworzenia w naszym kraju dla ` neutralizowanych" przedstawicieli Watykanu osobnego kodeksu karnego, gdyż ten ` ogólny" nie ma do nich zastosowania. A że kler rzymski w Polsce stoi w demokratycznym państwie ponad prawem, to wynika właśnie z prawa kanonicznego.

Wymiar sprawiedliwości nie wykazuje żadnego zainteresowania wobec księży przestępców w obawie przed zatargami z Kościołem. Konkordat nie tylko że akceptuje ten stan rzeczy, ale jeszcze bardziej go umacnia. Utrzymując tę szczególną, klerykalną formę jurysdykcji, stwarza się realne niebezpieczeństwo jeszcze większej bezkarności rzymskiego duchowieństwa.

Osobnym zagadnieniem jest wiarygodność politykierów w sutannach. Kościół dewastując własne doktryny, mówiące o ponadziemskim charakterze i jakiejś tam misji, w roku 1994 ustami metropolity poznańskiego, abpa Stroby, wyrzekł się wynagrodzenia dla katechetów. Niedługo trzeba było czekać, aby Kościół zmienił zdanie i obecnie ` słowo Boże" głoszone w szkołach jest płatną indoktrynacją młodych pokoleń. Często nauczyciel z 30 letnią praktyką zawodową zarabia mniej niż jakiś smętny katecheta po roku nauczania. Posłannictwo Kościoła stało się płatnym biznesem.

Możecie sobie wołać!
Ponad prawem podatkowym stawia się Kościół, a kler jest zwolniony z wszelkich podatków. Ale ten sam ` biedny" Kościół wysyła rok w rok daniny do Watykanu w formie świętopietrza.

Każda wizyta papieża to miliony dolarów, które można by było przeznaczyć na szlachetniejsze cele. Ale cynizm i patologia tego stanu rzeczy polega na tym, że każda taka ` duszpasterska" wizja lokalna kosztuje miliony dolarów. I właśnie do tej biedy, którą można byłoby nakarmić za pieniądze wydane na ` pielgrzymkę" papieża, tenże ` najwyższy autorytet moralny" mówi o jakimś tam współczuciu i miłosierdziu. Jakież to boskie i szlachetne! A jakie wzruszające...


Przypisy[_1_] Tuz przed podpisaniem konkordatu w roku 1925, biskup Sapieha, buńczucznie oświadczył przedstawicielom władz polskich, że nie mają sobie zaprzątać głowy konkordatem, gdyż ten zostanie im przysłany z Watykanu do podpisania
"Człowiek bez Boga jest jak ryba bez roweru"
Avatar użytkownika
olgierd
Strażnik piekieł
 
Posty: 750
Dołączył(a): 18 listopada 2007 , 17:00
Lokalizacja: Toruń
Gadu-Gadu: 3686510

Postprzez Dark » 2 czerwca 2008 , 15:38

olgierd napisał(a):wypowiedziec konkordat?

dobrze by było, ale sld?!
Ustawa o ratyfikacji konkordatu, wyrażająca zgodę na dokonanie ratyfikacji przez, została uchwalona dopiero przez Sejm III kadencji w dniu 8 stycznia 1998 r. Dokument ratyfikacyjny został podpisany przez prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego 23 lutego 1998. Tego samego dnia konkordat ratyfikował również papież Jan Paweł II. Wymiana dokumentów ratyfikacyjnych nastąpiła 25 marca. Konkordat wszedł w życie miesiąc później, 25 kwietnia 1998 r.

wiki

po co kwasu to podpisywał? sld miało ponad 160 posłów.

czemu nie chcieli zerwać konkordatu, gdy mieli prezydenta, premiera, większość w sejmie, marszałka...? teraz to mogą sobie mówić co chcą, i tak nic od nich nie zależy.

cytując kazika: "nie wierzę im kurwom jak psom".
Prawdy szukałem. Zdarłem fałszu maskę...
Zasłona spadła, wyszedłem z kościoła!
Avatar użytkownika
Dark
 
Posty: 528
Dołączył(a): 29 października 2007 , 23:24

Następna strona

Powrót do Hyde Park



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron