Komunia i Rodzice

Tematy dowolne (wymaga rejestracji by czytać)

Komunia i Rodzice

Postprzez annahelena » 28 marca 2012 , 09:49

Kochani co prawda do komunii mojego dziecka jeszcze 2-3 lata, ale jako że teraz w modzie jest robienie przyjęcia w restauracji, temat ten wypływa co chwila w rodzinnych rozmowach. Siostra ma dzieci w podobnym wieku, więc też szukają knajpy.

No ale moje dziecko nie chodzi na religię w przedszkolu (jako jedyne). W szkole również nie planuję go na nią puścić.
Moim rodzicom nie przyznałam, że syn na religię nie chodzi (mama z tych, co to uważa, że Kościół to rzecz święta i ważna). Z tego też powodu nie powiedzieliśmy, bo wiemy, że reakcja na to nie będzie zbyt miła. Odwlekam to jak mogę. Pocieszam się, że jeszcze dużo czasu, ale głupio mi, że okłamuję, albo zbywam temat.

Czy Wy też mieliście taki problem? Nie chcę wdawać się z rodzicami w dyskusje światopoglądowe, ale nie chcę, żeby przystawili mnie do muru typu "albo idzie do komunii, albo koniec kontaktów".
No nie ukrywam, że się po prostu boję reakcji rodziców.
Czy jest tu ktoś, kto ma bogobojnych rodziców, a sam swojego dziecka ku rozpaczy starszych do komunii czy religii nie posłał?
Jak to u Was wyglądało?
annahelena
 
Posty: 28
Dołączył(a): 31 sierpnia 2011 , 00:15
Gadu-Gadu: 0

Re: Komunia i Rodzice

Postprzez Smok » 28 marca 2012 , 10:47

Wiesz... Ja nie mam dzieci i mniec raczej nie bede...
Patrze na znajomych i przeraza mnie ten oportunizm...
Komunia nie ma juz zadnego znaczenia religijnego, tak jak chrzest... Czysto komercyjna impreza...
Ja jestem zwolennikiem szczerosci... Nie powinnas dac sie zastraszyc przez rodzine... Otoczenie i bliskich...
Trudna to walka bedzie, ale nie daj sie...
Smok Grzesio – ATHEIST PRIDE
Avatar użytkownika
Smok
Strażnik piekieł
 
Posty: 4243
Dołączył(a): 29 listopada 2007 , 16:16
Lokalizacja: Krakow
Gadu-Gadu: 0

Re: Komunia i Rodzice

Postprzez Matt Kaboom » 28 marca 2012 , 10:57

Annoheleno,

Nie byłem w takiej sytuacji, więc Ci jej nie opiszę, a moją opinię możesz zignorować. Zdaje sobie również sprawę, że wygodnie mi się pisze z ciepłego ateistycznego fotela do osoby której w ogóle nie znam. Mimo wszystko pozwolę sobie wyrazić moją opinię, a pośrednio i rady.

Po pierwsze primo, mam wrażenie, że problemem nie są Twoi rodzice, ale Ty sama, a właściwie Twój strach przed reakcją rodziny. Masz kilkuletnie dziecko, zapewne i męża ;-), jesteś też dorosła, samodzielna, wolna itp. Sytuacja, że boisz się reakcji swoich rodziców jest raczej niezdrowa. Domyślam się, że czujesz ogromną więź emocjonalną z rodzicami, ale pomyśl, czy relacje te nie są toksyczne. Od kiedy wyszłaś za mąż Twoim celem życiowym powinno być takie "prowadzenie się", aby zapewnić dobre życie swojej rodzinie. A Twoją rodziną jest przede wszystkim Twoje dziecko, Twój mąż i Ty sama. Twoi rodzice są już na dalszym planie, jeśli możesz zrobić im dobrze nie krzywdząc nikogo ze swojej rodziny - chwała Ci za to. Jeśli jednak jest konflikt interesów, a taki najwyraźniej tutaj jest, na pierwszym planie powinnaś postawić dobro swojej rodziny. Sami księża mówią, że rodzina jest najważniejsza ;-). Sprzeciw wobec rodziców zapewne ani Tobie ani im nie mieści się w głowie, ale w końcu kiedyś trzeba przerwać pępowinę ostatecznie.

Po drugie primo, jakie jest stanowisko Twojego męża? Sądząc po tym co piszesz, nie jest on zwolennikiem religijnej indoktrynacji. Dlatego dziecko nie chodzi i nie będzie chodzić na religię. Ale czy wie, że nie masz zamiaru posyłać dziecka do obrzędu komunii? Jeśli już pojawiają się głosy na ten temat, to uważam, że powinnaś jak najszybciej poważnie porozmawiać z mężem. Chodzi o to, aby 1) nie był zaskoczony kiedy dowie się o Twoim stanowisku w trakcie jakiejś kłótni z rodzicami, 2) takie oswojenie go z tą tradycją łamania tradycji, aby miał czas oswoić się z nią i zorientować, że to tylko bezmyślna tradycja, 3) w momencie kiedy dojdzie do uświadomienia Twoim rodzicom, że żadnej komunii nie będzie mąż stał za Tobą i wspierał Cię w Twoim stanowisku.

Po trzecie primo, Twoje dziecko nie chodzi na religię i chodzić nie będzie - jak masz zamiar powiedzieć mu, że teraz ma iść na jakiś rytuał gdzie śmiesznie ubrany pasibrzuch będzie odprawiał jakieś czary-mary ala Harry Potter tylko bez różdżki? Jak będziesz wyglądać ze swoimi poglądami w oczach dziecka, jak będzie wyglądał Twój autorytet, kto, według Twojego dziecka, ma rządzić w Twoim domu - Ty czy Twoi rodzice? Tej samej argumentacji możesz użyć przeciwko swoim rodzicom - w Twoim domu rządzisz Ty, oni mogą się rządzić u siebie.

Po czwarte primo, musisz doprowadzić do konfrontacji jak najszybciej, ale dopiero wtedy, kiedy będziesz mieć pewność, że Twój mąż jest z Tobą. Im więcej czasu będzie do rytuału tym łatwiej będzie obu stronom znieść starcie. Twoi rodzice, po pierwszym oburzeniu, stwierdzą, że masz jeszcze czas na zmądrzenie i naprawę błędu i nie posuną się do ostateczności (cokolwiek by to miało być). Licząc na przekonanie Cię do swoich racji nie będą mogli zerwać kontaktów, czego tak bardzo się obawiasz. Drugą opcją byłoby postawienie ich przed faktem dokonanym, ale właśnie z faktu, że trzeba robić najróżniejsze przygotowania przedkomunijne nie wchodzi to w grę. Moim zdaniem powinnaś być stanowcza i pewna w swoim stwierdzeniu. Jeśli czujesz się na siłach - spróbuj dyskutować i przekonywać ich. Znakomitą metodą jest zepchnięcie argumentacji na przeciwnika. Oni pytają, dlaczego nie chcesz posłać dziecka do komunii - Ty pytaj, dlaczego miałabyś go posyłać, skoro dla Ciebie to nic nieznaczące rytuały. Jeśli dyskusja zbliży się niebezpiecznie do poziomu kłótni - przerwij ją i powiedz, że porozmawiacie później. Oprócz tego pierwszego razu nigdy nie podejmuj inicjatywy - sama widzisz jak ciężko zacząć trudny temat - zrzuć to na nich. Nie zapomnij podkreślać, że ranią Cię ich opinie o niej, o Twoim światopoglądzie, że nie pozwalają Ci żyć swoim życiem, że rozpętali wojnę religijną przeciwko Tobie, itp. Oni oczywiście napadną na Ciebie, że ich rozczarowałaś, że łamiesz ich serca, piekło itp. Uświadom im, że tutaj chodzi przede wszystkim o wychowanie Twojego dziecka. Zawsze możesz użyć ostrego argumentu, że ich wychowanie religijne w Twoim przypadku nie zdało egzaminu, więc dlaczego uważają, że będzie skuteczne w wypadku ich wnuka :)

Po piąte primo - to już z własnego doświadczenia - zwykle groźby są straszniejsze niż ich realizacja. Ale musisz być konsekwentna. Po pierwszym szoku, odmawianiu różańca za Twoją duszę i dwóch nieprzespanych nocach Rodzice zauważą, że dziecku nie wyrosły rogi, Ciebie nie złapał koklusz a ich nie nawiedza ich anioł stróż z pretensjami, że źle wychowali córkę. Z czasem stosunki wrócą do normy. Jeśli ustąpisz, to nie dość, że cały cyrk się odbędzie z okazji komunii, to będziesz jeszcze miała powtórkę przy "bieżnikowaniu" i zapewne przy ślubie. I nie będzie łatwiej, bo w końcu skoro raz "zmądrzałaś" to zmądrzejesz i drugi i trzeci, a od początku będziesz "podejrzana". Twoi rodzice będą też zapewne bezpośrednio wpływać na Twoje dziecko, zapewne bez Twojej wiedzy.

No i pamiętaj, że nie będziesz rozmawiać ze swoimi rodzicami, tylko z kopią Terlikowskiego i Madzi Buzek.

Powodzenia.
Avatar użytkownika
Matt Kaboom
 
Posty: 745
Dołączył(a): 10 sierpnia 2010 , 10:34
Gadu-Gadu: 0

Re: Komunia i Rodzice

Postprzez Smok » 28 marca 2012 , 13:47

Obie moje smocze lapy pod tym co napisal Matt!
Smok Grzesio – ATHEIST PRIDE
Avatar użytkownika
Smok
Strażnik piekieł
 
Posty: 4243
Dołączył(a): 29 listopada 2007 , 16:16
Lokalizacja: Krakow
Gadu-Gadu: 0

Re: Komunia i Rodzice

Postprzez Matt Kaboom » 28 marca 2012 , 13:52

Hmm, smoki mają cztery łapy i jeszcze dwie kończyny lotne :)
Avatar użytkownika
Matt Kaboom
 
Posty: 745
Dołączył(a): 10 sierpnia 2010 , 10:34
Gadu-Gadu: 0

Re: Komunia i Rodzice

Postprzez Smok » 28 marca 2012 , 14:27

Zalezy jekie smoki... Zalezy jakie... ;)
Smok Grzesio – ATHEIST PRIDE
Avatar użytkownika
Smok
Strażnik piekieł
 
Posty: 4243
Dołączył(a): 29 listopada 2007 , 16:16
Lokalizacja: Krakow
Gadu-Gadu: 0

Re: Komunia i Rodzice

Postprzez Katka » 28 marca 2012 , 18:32

Niewiele mogę dodać. Nie wdawałabym się w żadne dyskusje co do sensu komunii itd. Powiedz, że dziecko nie podejdzie do komunii, bo nie chodzi na religię. A nie chodzi na religię, bo ani ono, ani wy nie chcecie, aby chodziło. Najprostsze odpowiedzi są najlepsze. Niczego nie tłumacz z własnej inicjatywy. Trud "nawracania", tłumaczenia i przekonywania spoczywa na twoich rodzicach, jeśli im zależy. Po twojej stronie leży tylko "nie". Nie daj się wpędzić w tłumaczenia, nie jesteś nikomu winna spowiadania się szczegółowo ze swoich poglądów. Dla dobra rodzinnych stosunków, im mniej tekstów o niewierze i krytyki KK, tym lepiej. Nie trudź się - oni i tak pomyślą swoje.

I jeszcze jedno: daj jak najszybciej znać siostrze, żeby organizowała się na własną rękę. Jeśli liczy, że podzieli z tobą koszty, trzymanie jej w niepewności jest zwyczajnie wobec niej nie fair. Im szybciej będzie wiedziała, na czym stoi, tym szybciej ogarnie koszty. Tu się o pieniądze rozchodzi i to niemałe, więc nie dokładaj sobie jeszcze problemu pt. wkurwiona siostra, którą będzie opowiadała rodzinie, jak ją zwodziłaś i "oszukałaś".
Avatar użytkownika
Katka
 
Posty: 471
Dołączył(a): 22 stycznia 2011 , 03:12
Gadu-Gadu: 0

Re: Komunia i Rodzice

Postprzez Wiedźmin » 28 marca 2012 , 20:30

Wszystko już zostało napisane. Przede wszystkim nie daj się zastraszyć, nawet jeśli Twoi rodzice to skrajni fanatycy, to co najgorszego może się stać? Zerwą na parę miesięcy z Tobą kontakt? No i co z tego? Przejdzie im. A Ty masz dziecko, które powinnaś wychować na człowieka rozumnego, a nie ogłupionego katolickimi czarami troglodytę. A poza tym przeczytaj uważniej post Matta. On wie co pisze ;)

Powodzenia
Na pohybel skurwysynom
A. Sapkowski



Z czarnymi trzeba zrobić porządek. Najlepiej
terrae napisał(a):jak w Chinach, wyłapać i do pracy na polu.
Avatar użytkownika
Wiedźmin
 
Posty: 615
Dołączył(a): 11 września 2011 , 20:25
Lokalizacja: Białogard, Szczecin
Gadu-Gadu: 642305

Re: Komunia i Rodzice

Postprzez annahelena » 28 marca 2012 , 21:24

Matt co do męża to on w sprawach Kościoła jest jeszcze gorszy niż ja. :twisted: Ale z nim jest ten problem, że gdybym się uparła na komunię to wiem, że by ustąpił. Gdy podejmowaliśmy decyzję dotyczącą chodzenia na religię to w głównej mierze ja wyszłam z inicjatywą nieposyłania.
A było tak ponieważ lata temu miałam odmienne zdanie. Na starość zaczęłam myśleć, czytać i patrzeć na te sprawy religijne zupełnie inaczej: właśnie jak mój mąż.
Czytając Twoja wypowiedź na temat "pępowiny" wiem, że z moimi rodzicami, a właściwie z mama mam ten problem, że zawsze starałam się jej dogodzić, żeby była ze mnie zadowolona. Potrzebowałam by okazywała mi uznanie i dawała pochwały, bo brakowało mi tego.
A dziś ta sprawa komunii sprawia, że muszę się "zbuntować" i mama będzie niezadowolona. Wie, wiem to się raczej nadaje na sesje do psychologa. :wink:

Nie chcę też w dyskusje na temat nauczania Kościoła, bo za cienka w tym jestem.

Katka na szczęście siostra robi sama imprezę. Co prawda kuzyni są z tego samego rocznika, ale skoro u mnie komunii nie będzie to chyba problem odpada. 8)

Zobaczę jak się sprawy potoczą. Chyba rzeczywiście lepiej nie okłamywać i postawić sprawę jasno.
annahelena
 
Posty: 28
Dołączył(a): 31 sierpnia 2011 , 00:15
Gadu-Gadu: 0

Re: Komunia i Rodzice

Postprzez Wiedźmin » 29 marca 2012 , 00:37

Oczywiście. Dasz im więcej czasu do namysłu i oswojenia się z decyzją. W innym wypadku, przerażeni perspektywą "szatanistycznego" wnuka, mogliby robić awantury i problemy.
Na pohybel skurwysynom
A. Sapkowski



Z czarnymi trzeba zrobić porządek. Najlepiej
terrae napisał(a):jak w Chinach, wyłapać i do pracy na polu.
Avatar użytkownika
Wiedźmin
 
Posty: 615
Dołączył(a): 11 września 2011 , 20:25
Lokalizacja: Białogard, Szczecin
Gadu-Gadu: 642305

Re: Komunia i Rodzice

Postprzez Matt Kaboom » 29 marca 2012 , 09:52

@annahelena
Jak mąż jest "jeszcze gorszy" niż Ty, to naprawdę masz z górki. Dziecko nie idzie na żadne czary-mary, koniec dyskusji, mamusiu. Nie zrobię tego tylko po to, by ciebie zadowolić.

Uprzedź męża, że kości zostały rzucone i przy najbliższej rozmowie na temat komunii poinformuj rodziców i siostrę. Weź pod uwagę co napisała Katka - to mądra kobieta jest :).
Avatar użytkownika
Matt Kaboom
 
Posty: 745
Dołączył(a): 10 sierpnia 2010 , 10:34
Gadu-Gadu: 0

Re: Komunia i Rodzice

Postprzez Smok » 29 marca 2012 , 12:09

Jak to mawiaja w kregach cywilizacji zachodnio-europejskiej...
Po prostu zrob to!
A sprawy ideologiczne sa bardzo dobrym powodem do odcinania pepowiny.
Po prostu nie ma dyskusji... Moja decyzja!
My country, my rules
Daj znac jak idzie!
Smok Grzesio – ATHEIST PRIDE
Avatar użytkownika
Smok
Strażnik piekieł
 
Posty: 4243
Dołączył(a): 29 listopada 2007 , 16:16
Lokalizacja: Krakow
Gadu-Gadu: 0

Re: Komunia i Rodzice

Postprzez Kallipygos » 1 kwietnia 2012 , 12:43

Witaj imienniczko. Miałam dokładnie taką samą sytuację jak Ty. Córka w przedszkolu nie chodziła na religię. Dziadkowie (moi teście) jakoś nie interweniowali. Naturalną więc koleją rzeczy nie posłaliśmy jej na religię w szkole. I tu się zaczęło. Pewnie skapnęli się, że jak nie pójdzie od 1 klasy na religię, to nici z komunii, bo w pomorskim są jakieś dziwne indeksy zakładane i jak dziecko nie ma takiego wypełnionego od 1 klasy, to nie jest przyjmowane do komunii. Dla mnie super, bo wiem, że nie będę musiała walczyć tuż przed komunią, że może jednak... Nie ma indeksu - nie idzie. No ale teście, a szczególnie teściowa nagle burzyć się zaczęła.
Dlaczego młoda na religię nie chodzi. To ja odpowiedziałam pytaniem na pytanie: a dlaczego miałaby chodzić? Przecież jesteśmy ateistami i wychowujemy zgodnie z naszym światopoglądem. Gdyby poszła na religię, byłoby to dla niej szkodliwe, bo co innego słyszałaby w szkole, a co innego w domu i w końcu by się pogubiła. Na to T., że dziecko będzie szykanowane, że na pewno będzie chciała iść do ślubu kościelnego i będzie mi miała za złe, że jej nie posłałam do komunii. Na to ja, że może nie będzie chciała takiego ślubu. Przecież ja z mężem byliśmy u komunii i bierzmowania, a ślub mamy cywilny. Potem zaczęło brakować jej argumentów i padały takie jak: wy nie musicie wierzyć, nie musicie nawet chodzić do kościoła, ale do komunii musi pójść. Ale dlaczego? Bo tak trzeba! Ja stwierdziłam, że jak córka będzie dorosła, to sama zdecyduje; a może przejdzie na islam i nie będzie kościelnego katolickiego? (Tym chyba nadszarpnęłam nerwy T.) Potem już była lekka histeria i zostałam poinformowana podniesionym głosem, że to wszystko moja wina, bo może mój mąż chciał mieć kościelny ślub, gdyby nie ja. Bo przecież zanim mnie poznał, to był religijny i nawet na pielgrzymki chodził. To częściowo jest prawda, bo był raz na pielgrzymce - w podstawówce, bo chciał udowodnić, że da radę tyle na piechotę przejść. Ale jak go poznałam w liceum (długie włosy, koszulka Metallica, glany, a na półce LaVey), to w życiu bym nie pomyślała, że on taki wierzący... :lol:
Po argumencie, że oglądam horrory i przez to moje dziecko ma koszmary (do dziś nie mogę znaleźć związku...), stwierdziłam, że nie mamy o czym rozmawiać, szczególnie w ten sposób. I wyszłam. Kilka miesięcy się nie odzywała, nawet na moje urodziny, a potem jakoś się chyba przyzwyczaili, że w tym wypadku nie mają nic do gadania. Po staremu na święta grudniowe zaprosili, choć w w/w rozmowie padło pytanie po co do nich na święta przychodzimy, skoro jesteśmy ateistami. No to zgodnie z prawdą odpowiedziałam: dlatego, że nas zapraszali, poza tym dla nas nie są to święta, tylko spotkanie rodzinne.
Tak więc na dzień dzisiejszy mamy spokój.
A młoda ma na czas komunii obiecaną wycieczkę dwudniową.

P.S. W szkole nigdy nie była szykanowana, że nie chodzi na religię, ani przez uczniów, ani przez nauczycieli. Oprócz niej nie chodzi na religię jeszcze dwóch chłopców. Siedzą przez ten czas w bibliotece i grają na komputerach.
I stworzyli ludzie bogów na swoje podobieństwo.
Avatar użytkownika
Kallipygos
 
Posty: 1964
Dołączył(a): 14 października 2009 , 18:49
Lokalizacja: Gdynia

Re: Komunia i Rodzice

Postprzez Katka » 1 kwietnia 2012 , 15:23

Zupełnie jak moja mama. Możesz nie wierzyć, ale do komunii, bierzmowania - musisz. I wszyscy na pewno chcą ślubu kościelnego. Co jest przezabawnym argumentem, bo jak ktoś nagle w wieku 35 lat poczuje gwałtowną żądzę wzięcia ślubu kościelnego, może szybko i bezproblemowo przyjąć komunię i bierzmowanie jako osoba dorosła. Czasem nawet ekspresowo, na jednej mszy. Znam takie przypadki.

Potem już była lekka histeria i zostałam poinformowana podniesionym głosem, że to wszystko moja wina, bo może mój mąż chciał mieć kościelny ślub, gdyby nie ja.


Eeeeech... Jestem 100% pewna, że też taki argument kiedyś usłyszę. Mój mąż się bardzo oddalił od Kościoła podczas związku ze mną. I to na 100% będzie moja wina, jak przyjdzie co do czego. To znaczy, już jest, ale póki co mi tego nikt w twarz nie rzucił. Poczekajmy jednak do pierwszej religijnej wojny w rodzinie. Dzieci póki co nie mamy, cała ta zabawa przed nami.
Avatar użytkownika
Katka
 
Posty: 471
Dołączył(a): 22 stycznia 2011 , 03:12
Gadu-Gadu: 0

Re: Komunia i Rodzice

Postprzez annahelena » 1 kwietnia 2012 , 23:10

Kallipygos kurcze jakbym czytała o sobie, no. Tylko w tym przypadku nie o teściową chodzi, a o mamę. :wink:
Wyobrażam sobie, że mój syn jednak idzie na religię i uczy się tego wszystkiego, a ja mu mam tłumaczyć i przekonywać, że jak nie będzie grzeczny to pójdzie do piekła i inne tego typu rewelacje. I jeszcze widzę jak idziemy z mężem na spotkanie do kościoła w sprawie opłat za komunię. :twisted: I mam to wszystko zrobić, żeby nie urazić rodziców?
No jak mam zrobić coś wbrew sobie? Dopiero niedawno sama odkryłam, że KK to jedno wielkie @#$%^& a teraz mam dziecku kazać przez to samo przechodzić? :?

W przedszkolu dzieci chyba mu nie dokuczają z tego powodu, że nie chodzi na religię. Na pewno mu opowiadają różne rzeczy, bo kiedyś stwierdził, że chce umrzeć. Na pytanie "dlaczego?" powiedział, że chce zobaczyć aniołki. :mrgreen:
Rodzice na razie za granicą, także nie spotykamy się i tematu nie ma.

Myśmy też sobie obiecali wyjazd na ekstra wycieczkę na czas komunii. Zamiast księdzu wolę przepić je w budce z lodami... :lol:
annahelena
 
Posty: 28
Dołączył(a): 31 sierpnia 2011 , 00:15
Gadu-Gadu: 0

Następna strona

Powrót do Hyde Park



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron