Katolicyzm po polsku

Tematy dowolne (wymaga rejestracji by czytać)

Katolicyzm po polsku

Postprzez Kallipygos » 11 listopada 2011 , 14:30

Chciałam zatytułować "polski katolicyzm", ale jest przecież Kościół Polskokatolicki, a nie o nich mi chodzi.
Chodzi mi o to jak nasi rodacy postrzegają swoją wiarę. Zazwyczaj wybiórczo i powierzchownie, nawet nie widząc jak bardzo ich postępowanie zaprzecza ich słowom.
Rozmawiałam ostatnio z mocno zindoktrynowaną koleżanką, taki przyszły moherowy beret, która na samo wspomnienie słowa "Halloween" stwierdziła z pełną powagą w głosie i na twarzy, że ona nie obchodzi Halloween, bo to święto Lucyfera. Rozśmieszyła mnie bardzo, tym bardziej, że przecież nie pytałam jak spędzała ten wieczór, tylko wspomniałam w kontekście maskotek. Ale przecież MUSIAŁA mnie uświadomić, że co powie klech, to święte.
Na temat antykoncepcji jakiejkolwiek ma jedno zdanie: to GRZECH! Zapytałam: a seks przedmałżeński to nie grzech? Bo przecież ślub kościelny miała jednego dnia z chrztem swojego dziecka... Odp.: A z tego to można się wyspowiadać...
Chcę zrozumieć, ale nie mogę; może się nie da, bo to cholernie nielogiczne.

Inna sytuacja, tym razem niestety w rodzinie. Wieść, że dalsza kuzynka się żeni, ale na razie biorą taki nieważny ślub - cywilny. Dostali dyspensę od księdza, bo chcą się załapać na kredyt, a za rok ślub kościelny.
Nie omieszkałam zauważyć, że ksiądz doskonale rozumie takie sprawy, gdy w grę wchodzi forsa... Nawet jeśli wiąże się to z rokiem życia "w grzechu" przed ślubem kościelnym.
Ale ze ślubem to musiałam sprostować: to właśnie ślub cywilny jest WAŻNY. I tłumaczę jak chłop krowie na granicy: przecież jakby wzięli tylko kościelny, to nie dostaliby kredytu, bo w świetle prawa NIE BYLIBY MAŁŻEŃSTWEM!
I koniec był dyskusji.
Jak grochem o ścianę.

Wy też macie takie przypadki?

Na zakończenie ciekawostka z bloga
http://madda.blog.onet.pl/Z-zycia-wziet ... 38344349,n
I stworzyli ludzie bogów na swoje podobieństwo.
Avatar użytkownika
Kallipygos
 
Posty: 1964
Dołączył(a): 14 października 2009 , 18:49
Lokalizacja: Gdynia

Re: Katolicyzm po polsku

Postprzez kluchman » 11 listopada 2011 , 15:09

Mogłaś powiedzieć, że w jej świętej księdze napisano, że jeśli kobiecie udowodni się seks przedmałżeński, to czeka ją śmierć poprzez ukamienowanie. (Księga Powtórzonego Prawa, rozdział 22) :mrgreen:
"Z religią czy bez, dobrzy ludzie będą postępować dobrze, a źli - źle, ale złe postępowanie dobrych ludzi to zasługa religii". - Steven Weinberg
Avatar użytkownika
kluchman
 
Posty: 63
Dołączył(a): 21 października 2011 , 22:03
Lokalizacja: Plewiska/Poznań
Gadu-Gadu: 4046916

Re: Katolicyzm po polsku

Postprzez anomaly » 11 listopada 2011 , 15:16

Na temat antykoncepcji jakiejkolwiek ma jedno zdanie: to GRZECH! Zapytałam: a seks przedmałżeński to nie grzech? Bo przecież ślub kościelny miała jednego dnia z chrztem swojego dziecka... Odp.: A z tego to można się wyspowiadać...

Zaraz, to z antykoncepcji nie można się wyspowiadać? Katolicy (polscy) już oficjalnie to zrównują z aborcją, którą zrównują z zabiciem człowieka?
To znaczy, że jak do tej pory katolików miałem za totalnych idiotów, to przeceniałem ich możliwości intelektualne?
Osoba, która wielokrotnie psuła atmosferę po przez puszczanie gazów powinna być zabita w komorze gazowej, tak by więcej nie psuła powietrza innym ludziom. Na tym dokładnie polega ochrona środowiska.
Avatar użytkownika
anomaly
 
Posty: 695
Dołączył(a): 11 maja 2009 , 09:35
Lokalizacja: Warszawa
Gadu-Gadu: 0

Re: Katolicyzm po polsku

Postprzez Wiedźmin » 11 listopada 2011 , 16:53

NIe wydaje mi się, by to była cecha Polaków. To doskonały przykład ogólno katolickiej hipokryzji. Ludzie wybierają sobie to, co im pasuje, kapłani by mieć nad nimi większą władzę popierają ich (jak chociażby z tym ślubem), a jednocześnie nakłaniają ich do stanowczego negowania reszty. Ślub jest ważny dla wielu, aborcja tylko dla niektórych, a "duchowni" widzą w tym szansę na zwiększenie swojego poparcia. Taka trochę metoda kija i marchewki: "rozgrzeszymy was ze "złego" ślubu, ale w zamian będziecie się nas słuchać i negować aborcję, antykoncepcję, eutanazję itd". A strach im to umożliwia.
Na pohybel skurwysynom
A. Sapkowski



Z czarnymi trzeba zrobić porządek. Najlepiej
terrae napisał(a):jak w Chinach, wyłapać i do pracy na polu.
Avatar użytkownika
Wiedźmin
 
Posty: 615
Dołączył(a): 11 września 2011 , 20:25
Lokalizacja: Białogard, Szczecin
Gadu-Gadu: 642305

Re: Katolicyzm po polsku

Postprzez Klakier » 11 listopada 2011 , 17:39

Dialog z osobnikami najbardziej zindoktrynowanymi uważam za daremny, za stratę czasu. Śmiesznie się to czyta, ale nie chciałbym rozmawiać z kimś takim, bo chyba bym zapaści ze śmiechu dostał. Toż to już patologia.
Pomijam że swoich argumentów najczęściej nie posiadają (bo i po co?), wystarczy że batman ma- jego można zapytać o zdanie. Przecież to takie proste...
Na całe szczęście z przygniatającą większością da się w miarę rozsądnie pogadać, iskry się nie sypią, rozmówca udaje że mnie rozumie i vice versa.
Jak się chce pogadać z fanatykami, to spodziewać się można oślego uporu, werbalnego rozwolnienia i tego, że wyleją na ciebie wiadro pomyj jeśli się szarpniesz z jakąś krytyką. Taki to dziki kraj, na błędach się muszą koniecznie uczyć, bo inaczej do łbów im prawda nie dotrze.
Dlaczego koniecznie nie możesz mieć racji tylko dlatego, że kilka milionów ludzi sądzi, że jej nie masz?
Frank Zappa
Avatar użytkownika
Klakier
 
Posty: 280
Dołączył(a): 22 grudnia 2009 , 17:27
Lokalizacja: Garwolin
Gadu-Gadu: 0

Re: Katolicyzm po polsku

Postprzez Kallipygos » 12 listopada 2011 , 12:33

anomaly napisał(a):Zaraz, to z antykoncepcji nie można się wyspowiadać? Katolicy (polscy) już oficjalnie to zrównują z aborcją, którą zrównują z zabiciem człowieka?
A to Ty nie wiedziałeś, że dla nich antykoncepcja to rodzaj morderstwa? :mrgreen:
I stworzyli ludzie bogów na swoje podobieństwo.
Avatar użytkownika
Kallipygos
 
Posty: 1964
Dołączył(a): 14 października 2009 , 18:49
Lokalizacja: Gdynia

Re: Katolicyzm po polsku

Postprzez anomaly » 12 listopada 2011 , 13:26

Ja myślałem, że to rodzaj morderstwa dla tych co to są tak święci, że przed ślubem zakładają sobie pas cnoty, by nawet przez przypadek się nie dotknąć i nie podniecić. No wiecie, Terlikowski, Hołownia, ale że taki zwykły katolik-hipokryta również? :shock:
Jejku, ja już powoli zaczynałem mieć wyrzuty sumienia, że może zbyt pochopnie oceniam wszystkich katolików, a tu się okazuje, że moja ocena była zbyt łagodna.
Osoba, która wielokrotnie psuła atmosferę po przez puszczanie gazów powinna być zabita w komorze gazowej, tak by więcej nie psuła powietrza innym ludziom. Na tym dokładnie polega ochrona środowiska.
Avatar użytkownika
anomaly
 
Posty: 695
Dołączył(a): 11 maja 2009 , 09:35
Lokalizacja: Warszawa
Gadu-Gadu: 0

Re: Katolicyzm po polsku

Postprzez Kallipygos » 13 listopada 2011 , 00:20

anomaly napisał(a):Jejku, ja już powoli zaczynałem mieć wyrzuty sumienia, że może zbyt pochopnie oceniam wszystkich katolików, a tu się okazuje, że moja ocena była zbyt łagodna.
Cóż, nie wszystkich. Znam wielu, którzy mimo że wierzą w Boga, czują i widzą, że kler ich rucha bez poślizgu. Mnie irytują tylko dwa rodzaje katoli: 1. co klech powie, to święte; 2. niewierzący-praktykujący, zwani też często "bo co ludzi powiedzom".
Natomiast naprawdę wierzący, hmm... staram się być tolerancyjna. Naprawdę się staram.
Nie zawsze wychodzi. Ale wprost raczej nic nie mówię. Bo jakbym się rozgadała... :P
I stworzyli ludzie bogów na swoje podobieństwo.
Avatar użytkownika
Kallipygos
 
Posty: 1964
Dołączył(a): 14 października 2009 , 18:49
Lokalizacja: Gdynia

Re: Katolicyzm po polsku

Postprzez huzar » 13 listopada 2011 , 20:50

Obrazek
Panie, ta hipoteza była mi zbędna.
Avatar użytkownika
huzar
 
Posty: 882
Dołączył(a): 4 grudnia 2010 , 19:53
Lokalizacja: Jasło
Gadu-Gadu: 0

Re: Katolicyzm po polsku

Postprzez oomisoka » 21 listopada 2011 , 17:49

Ooooj, ja teraz jestem w temacie ślubnym, bo sama jestem przed - tu rzeczywiście da się najwięcej powiedzieć o katolikach i ich specyficznym podejściu do tematu.
Przypadek pierwszy: moja mama - bardzo wierząca, praktykująca, mieszka w malutkiej wsi pod Suwałkami. Marudzi mi, że jej to by było tak przyjemnie, gdybyśmy wzięli ślub jednak w kościele, a ja jej tłumaczę, że dla mnie to zbyt duże poświęcenie i zapominanie o własnych poglądach i nie wchodzi w grę. I ona stara się to rozumieć.
Przypadek drugi: przyszli teściowie - mieszkają w dużym mieście na zachodzie Polski (tym, co my;)), wierzący "w co ludzie powiedzą" i praktykujący od wielkiego dzwonu. Mędzą, że ślub byłby taki ładny w katedrze, że przecież potem dzieci trzeba chrzcić (ten temat nie był jeszcze poruszany - nie wiedzą, że nie dam ochrzcić dzieci, jeśli będziemy je mieć;)). I co najlepsze - nie pytają nas co o tym sądzimy. My sądzimy tyle, że słuchamy jednym uchem wypuszczamy drugim i jedziemy w przyszłym tygodniu zaklepać termin w USC.

I jeszcze kwiatek z pewnego forum ślubnego (ogólnego, nie to, że jakies katolickie;)) w temacie spowiedzi przemałżeńskiej - jakas dziewczyna (wierząca, jak wynikało z jej wypowiedzi i mieszkająca z narzeczonym) napisała, że po pierwszej spowiedzi, która zwykle odbywa się miesiąc czy dwa przed ślubem, ona wyprowadziła się ze wspólnego mieszkania do rodziców, żeby nie żyć w grzechu aż do ślubu ;) A ktoś jej na to odpisał: O, oferta last minute :D
Avatar użytkownika
oomisoka
 
Posty: 11
Dołączył(a): 1 czerwca 2010 , 09:51
Gadu-Gadu: 10500226

Re: Katolicyzm po polsku

Postprzez nerdol » 21 listopada 2011 , 18:12

Gadam sobie z młodym sadownikiem o imprezach, o dziewczynach itp.Opowiadał mi jak to ostatnio wyobracał na parkingu dyskoteki na tylnym siedzeniu lanosa jakąś sympatię w kondonie z uśmiechem na ustach.Pytam go czy za tydzień znów będzie to samo a on z miną poważą : ,, Nie no co ty, wielki post jest..." :lol:
Jeszcze deser- tym samym lanosem który służył w sobotnią noc do grzechu jego rodzice w niedziele jechali namszę ,razem z nim .
nie tykam ścierwa
nie ma boga, jest MOTÓR
Avatar użytkownika
nerdol
 
Posty: 100
Dołączył(a): 9 sierpnia 2009 , 17:45
Gadu-Gadu: 0

Re: Katolicyzm po polsku

Postprzez anomaly » 1 grudnia 2011 , 14:39

Jeżeli ktoś ma jeszcze wątpliwości na czym polega katolicyzm po polsku, to śmiem twierdzić, że poniższy przykład mógłby być w encyklopedii jako definicja:

http://wyborcza.pl/1,75248,10737459,Pap ... konal.html

Benedykt XVI potępił wczoraj karę śmierci. - Dla nas ważniejsze są słowa abp. Józefa Michalika - mówi na to europoseł PiS Ryszard Czarnecki.


Czyli, jestem katolikiem, ale mam w dupie papieża. Jestem seryjnym mordercą, ale nie zabiłem żadnej osoby. Jestem prawicowcem, tylko mam lewicowe poglądy. Popieram prawa człowieka, tylko jestem za karą śmierci.

Ciekawe, czy jakby sam Bóg zszedł na ziemię, to czy przekonał by posłów PiSu, czy może by go, like, ukrzyżowali za herezję.
Osoba, która wielokrotnie psuła atmosferę po przez puszczanie gazów powinna być zabita w komorze gazowej, tak by więcej nie psuła powietrza innym ludziom. Na tym dokładnie polega ochrona środowiska.
Avatar użytkownika
anomaly
 
Posty: 695
Dołączył(a): 11 maja 2009 , 09:35
Lokalizacja: Warszawa
Gadu-Gadu: 0

Re: Katolicyzm po polsku

Postprzez Codeine » 28 grudnia 2011 , 00:16

Zaobserwowałam dzisiaj ciekawe zjawisko i zdaje się, że to odpowiedni wątek, by podzielić się przemyśleniami.

Otóż jechałam autobusem na jazdy (jak to fajnie brzmi!) i stałam sobie obok dziadka. Dziadek podczas krótkiej, niespełna 20-minutowej jazdy przeżegnał się trzykrotnie. Tylko za ostatnim razem zauważyłam obiekt sakralny (krzyż, nawet nie przy kościele; taki wolno stojący). Zgaduję, że pierwsze dwa razy też były wywołane bliskością jakiegoś krzyża lub świątyni. Zapewne w tak katolickim kraju, jak Polska, gdzie o krzyże, kapliczki maryjne przy drzewach i kościoły idzie się potykać, taki zwyczaj żegnania się za każdym razem, gdy mija się jedno z w/w jest nieco uciążliwy. Wyobrażacie sobie, co się dzieje, gdy taki koleś wizytuje na cmentarzu? Toż tam krzyż stoi obok krzyża :mrgreen: .

A może to już podpada pod nerwicę natręctw. ;-)

Już wcześniej spotykałam ludzi, żegnających się przy mijanych kościołach, ale ten dziadek intensywnością rytuału pobił dotychczasowe, znane mi przypadki, na głowy. W tym też się objawia polski katolicyzm: rodzaj nerwicy natręctw. I niech mnie szlaczek trafi, jeśli to nie jest manifestowanie wiary - czyli coś, przed czym ich Dżizus przestrzegał w swoich naukach.
Every day over 950 kids die of hunger. If you still think god is all-loving, then:

Obrazek

Na początku był Chaos, jest w środku i będzie na końcu! - ja.
Avatar użytkownika
Codeine
 
Posty: 719
Dołączył(a): 16 sierpnia 2009 , 21:00
Lokalizacja: Łódź-Katokracja
Gadu-Gadu: 0

Re: Katolicyzm po polsku

Postprzez kocur » 28 grudnia 2011 , 00:38

Pamiętam, że pierwszy raz jak zobaczyłem w autobusie żegnającego się człowieka, to nie skojarzyłem tego z kościołami, bo akurat kościoły, które mijaliśmy były zawsze na rogach ulic i autobus tam dość ostro skręcał, więc ludźmi trochę rzucało i byłem przekonany, że pan się żegna ze strachu :)
Avatar użytkownika
kocur
 
Posty: 1159
Dołączył(a): 19 grudnia 2010 , 14:58
Lokalizacja: Przemyśl
Gadu-Gadu: 0

Re: Katolicyzm po polsku

Postprzez Wiedźmin » 28 grudnia 2011 , 01:01

To ja ostatnio przy spożywaniu posiłku nagle poczułem ochotę przeżegnać się przed konsumpcją. Przez chwilę pomyślałem "objawienie, czy co?". Ale po chwili dopiłem lampkę wina i zaskoczony fanaberiami, które w głowie mi się lękną poszedłem spać :lol:





A mówiąc serio, to mnie na ten przykład uczono, by przed kościołami się żegnać. Jaki to miało mieć sens to nie wiem, ale przez całą szkołę podstawową i chyba także gimnazjum, ochoczo wykonywałem te dziwne gesty przed każdym mijanym kościołem :shock: Heh, jak to łatwo dzieciaka ogłupić...
Na pohybel skurwysynom
A. Sapkowski



Z czarnymi trzeba zrobić porządek. Najlepiej
terrae napisał(a):jak w Chinach, wyłapać i do pracy na polu.
Avatar użytkownika
Wiedźmin
 
Posty: 615
Dołączył(a): 11 września 2011 , 20:25
Lokalizacja: Białogard, Szczecin
Gadu-Gadu: 642305

Następna strona

Powrót do Hyde Park



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron