Apostazja za granicą

Najczęstsze pytania dotyczące apostazji i odpowiedzi na nie (wymaga rejestracji by pisać)

Apostazja za granicą

Postprzez orys » 24 października 2014 , 16:32

Witam wszystkich po dłuuuuugiej nieobecności. Temat w końcu olałem wychodząc z założenia, że skoro nie zapisywałem się, to nie musze się wypisywać. Doszedłem jednak do wniosku, że jest to niepowtarzalna okazja do trollingu, pokazania środkowego palca tej instytucji oraz, last but not least, oficjalnego zwolnienia mojej chrzestnej i świadka do bierzmowania, którzy się przejmują mopim zbawieniem, z obowiązku zamartwiania się o mnie.

Obadałem trochę temat i u mnie w parafii chrztu stwierdzili, że powinienem tego dokonać w parafii w miejscu zamieszkania. W sumie by mi nawet było wygodniej, bo mieszkam w Szkocji, 150 m od Kościoła Katolickiego, a Kosciół w Szkocji jest znacznie bardziej cywilizowany niż w Polsce. Pomyślałem więc, że odbębnię procedurę tutaj, a potem tylko się zamelduję z kwitem u siebie, żadając uaktualnienia moich danych osobowych...

Ktoś już szedł tą drogą?
Avatar użytkownika
orys
 
Posty: 172
Dołączył(a): 23 września 2009 , 23:39
Lokalizacja: Glasgow

Re: Apostazja za granicą

Postprzez terrae » 5 grudnia 2014 , 14:39

Mozesz sobie porozmawiac z ksiedzem w Szkocji, ale jako baranek jestes juz dla Polski stracony. Szkocja do dla episkopatu na terenie Polski "nie ich cyrk, nie ich małpy".
Taka zabawa w Szkocji nia ma zadnego znaczenia, dla nikogo.
Ale samo zawracanie dupci lokalnemu kleszce jest sympatyczne, jak ktos to lubi. Uwazaj tylko zeby cie nie zgwałcił.
Kup sobie kamerke a la James Bond i wszystko filmuj. Oczywiscie w tajemnicy.
Avatar użytkownika
terrae
 
Posty: 313
Dołączył(a): 20 października 2009 , 04:43
Lokalizacja: Valhalla


Powrót do Pytania i odpowiedzi



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron