a po co ktoś, kto nie należy, ma występować?

Najczęstsze pytania dotyczące apostazji i odpowiedzi na nie (wymaga rejestracji by pisać)

a po co ktoś, kto nie należy, ma występować?

Postprzez niewystepujzkosciola » 2 września 2014 , 22:14

Mam takie głupie pytanie - czy popularyzatorzy idei "występowania z Kościoła", nie uważają, że jeśli składam u proboszcza "oświadczenie woli", że występuję z Kościoła, to takie oświadczenie przede wszystkim jest dowodem tego, że sam uznaję się za członka Kościoła, bo chcę z Kościoła wystąpić?

Z zasady dość trudno się występuje z organizacji, do których się nie należy. Jeśli chrzest jest dla mnie niczym, to dlaczego mam z Kościoła "występować"? Bo Kościół uznaje mnie za członka Kościoła? A co mnie obchodzi, co sobie o mnie myśli Kościół?

Ja rozumiem, że należy Kościół poinformować, żeby co do mnie nie miał złudzeń i nie zaliczał mnie do grona owieczek, ale przecież zamiast absurdalnego z mojego punktu widzenia "oświadczam, że występuję" mogę do proboszcza napisać coś takiego:


"Ja niżej podpisany Jan Kowalski z własnej i nieprzymuszonej woli, w pełni praw obywatelskich i władz umysłowych oraz będąc świadomym konsekwencji czynu, oświadczam, co następuje poniżej.
Na podstawie art. 53 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej, art. 60 Kodeksu cywilnego, korzystając ze swoich praw zawartych w art. 2 pkt 2a Ustawy o gwarancjach wolności sumienia i wyznania (Dz.U. 2005 nr 231 poz. 1965), oświadczam, że nie jestem członkiem Kościoła Katolickiego oraz oświadczam, że nie podlegam jego doktrynie (Katechizm Kościoła Katolickiego) i prawu (Kodeks Prawa Kanonicznego)."


No i co? Nie wystarczy? Po co od razu "oświadczać, że występuję"?

Jeśli "oświadczam, że występuję" to tym samym poświadczam, że uważam, że należę (bo chcę wystąpić). A jeśli uważam, że należę, to chyba czysta ludzka przyzwoitość nakazywałaby się dostosować do zasad występowania narzuconych przez organizację, co do której właśnie się przyznałem, że do niej należę, zgłaszając chęć wystąpienia?

Popełniam tu jakiś błąd w rozumowaniu? Bo moim zdaniem namawianie ludzi, którzy uważają, że nie należą, do "występowania z Kościoła", to jest jakiś absolutny szczyt absurdu...

Jeśli ktoś idzie do proboszcza, przyznaje się do członkostwa w Kościele (informując go, że chce "wystąpić") to niech się później nie dziwi, że proboszcz zakwestionuje prawo takiego delikwenta do występowania "po swojemu". A i jak wskazują najnowsze orzeczenia sądy administracyjne również będą zdziwione, dlaczego niby ktoś, kto przyznaje się do należenia do Kościoła, miałby z Kościoła "występować po swojemu" a nie w trybie określonym przez Kościół...
Avatar użytkownika
niewystepujzkosciola
 
Posty: 1
Dołączył(a): 2 września 2014 , 21:54
Gadu-Gadu: 0

Powrót do Pytania i odpowiedzi



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron