Kuria - szybkość działania

Najczęstsze pytania dotyczące apostazji i odpowiedzi na nie (wymaga rejestracji by pisać)

Kuria - szybkość działania

Postprzez minni » 11 grudnia 2012 , 16:35

Chciałabym Was zapytać, jak szybko w Waszym przypadku zadziałała kuria...
... choć "papier" w parafii dostałam w sierpniu, z kurii wciąż nie mam żadnej informacji. Znaczy, otrzymałam jedynie info, że moje dokumenty są(od sekretarki kanclerza).
Ale kanclerza o to wypytać nie mogę bo: był na urlopie, nie podnosił słuchawki, kiedy wreszcie go złapałam, miał pilne spotkanie, a po oddzwonieniu po wyznaczonym przez niego czasie już go nie było...
Dzisiaj dobijałam się telefonicznie do kurii trzy razy - bezskutecznie, nie usłyszałam nawet głosu z centrali.

Wiem, że grudzień to może jest czas, kiedy ci wszyscy urzędnicy w sukienkach nie mają czasu, ale zastanawiam się, czy pół roku to jeszcze norma, czy już powód do niepokoju... bo już zastanawiałam się nad jakąś skargą gdzieś wyżej. Mam paranoję? Czy to już faktycznie ciut za długo idzie? A może nie ma się czym przejmować?

PS. Im dłużej jestem apostatką z przekonania, tym bardziej zależy mi na jasnym, klarownym i dobitnym dowodzie ze strony kk, że nie jestem już ich petentem.

PS2. A może oni mają mnie gdzieś bo nie jestem ich petentem i nie mają obowiązku mnie informować o czymkolwiek, skoro nie mamy już wspólnego interesu?

PS3. Pół roku po całej akcji mogę tylko powiedzieć, że czuję się dobrze z moją decyzją. A ci, którym o niej mówię, są aż nadto pozytywnie zaciekawieni - nie spodziewałam się takiej, bądź co bądź, pozytywnej reakcji.

Pozdrawiam :)
minni
 
Posty: 11
Dołączył(a): 14 lipca 2012 , 20:19
Gadu-Gadu: 0

Re: Kuria - szybkość działania

Postprzez Marioosz » 13 grudnia 2012 , 00:49

Tak. To definitywnie za długo. Po tak długim okresie powinny papiery być już w parafii ochrzczenia i tam proponuje się dowiedzieć czy kuria dostarczyła ponieważ to parafia chrztu "powinna" poinformować.
minni napisał(a): choć "papier" w parafii dostałam w sierpniu, z kurii wciąż nie mam żadnej informacji.

Tego nie rozumiem. Jaki papier i której parafii? Jeśli "papier" oznacza odpis z księgi chrztów z adnotacją to już nie ma na co czekać od kurii.
Jeśli "papier" to nie odpis z k.chrztów z adnotacją to pozostaje Ci nadal walczyć z kurią. No i pozostaje jeszcze wyższy szczebel kuria metropolitarna choć nie spotkałem się z przypadkiem żeby ktoś musiał tak wysoko sięgać.
Pozdrawiam M.
Avatar użytkownika
Marioosz
 
Posty: 40
Dołączył(a): 16 sierpnia 2011 , 22:07
Lokalizacja: Sosnowiec
Gadu-Gadu: 0

Re: Kuria - szybkość działania

Postprzez minni » 13 grudnia 2012 , 20:47

"Papier" - czyli adnotację na odpisie chrztu - ale w parafii zamieszkania, nie w parafii chrztu.
Dzięki za radę - nie wiem, czy w najbliższym czasie będę w okolicy parafii chrztu, bo to jednak kawałek - ale będę dobjała się do kurii.
minni
 
Posty: 11
Dołączył(a): 14 lipca 2012 , 20:19
Gadu-Gadu: 0

Re: Kuria - szybkość działania

Postprzez varszawa » 14 grudnia 2012 , 23:52

a czy przypadkiem nie jest tak, że adnotacja z księgi ochlapanych jest tylko w parafii ochlapania? kuria chyba nie posiada fizycznie tych ksiąg, więc zaświadczenie możesz zdobyć tylko w parafii ochlapania. nawet jak parafia zamieszkania jest inna, to i tak docelowo adnotacja powinna być przesłana do parafii chrztu. jak się mylę, proszę o sprostowanie...
wszystko jest energią
Avatar użytkownika
varszawa
 
Posty: 86
Dołączył(a): 22 marca 2010 , 00:23
Lokalizacja: Warszawa
Gadu-Gadu: 0

Re: Kuria - szybkość działania

Postprzez Wolf » 15 grudnia 2012 , 20:00

Delikatnie mówiąc, nie chce mi się w to wierzyć. Zresztą księgi apostatów i konwertytów rzekomo też nie istnieja, a jednak istnieją. Krk jest zbyt sformalizowaną instytucją, żeby sobie pozwolić na brak centralnej ewidencji baranów.
"Każdy z nas nosi w sercu wiele wilków: miłość, gniew, odwagę, strach... Przeżyją tylko te, które nakarmisz"

07.03.2009 - tak jakby urodzony na nowo.
Avatar użytkownika
Wolf
 
Posty: 710
Dołączył(a): 8 lutego 2009 , 22:36
Lokalizacja: okolice Warszawy
Gadu-Gadu: 3183659

Re: Kuria - szybkość działania

Postprzez Katka » 15 marca 2013 , 00:07

Tak zasadniczo przyjmuje się, że na odpowiedź pisemną daje się respondentowi 30 dni. Doliczmy do tego standardy Poczty Polskiej, czyli list zwykły może iść do 30 dni (jeśli po 30 dniach od potwierdzonej daty nadania nie otrzymało się przesyłki, Poczta Polska pozwala złożyć reklamację, przed tym terminem odsyła do domu).
Jeśli zatem cokolwiek zostało wysłane pocztą, to "przepisowo" można czekać nawet do 90 dni (30 dni wysyłka, 30 dni odpowiedź, 30 dni wysyłka w drugą stronę).
Avatar użytkownika
Katka
 
Posty: 471
Dołączył(a): 22 stycznia 2011 , 03:12
Gadu-Gadu: 0

Re: Kuria - szybkość działania

Postprzez Dorota » 15 marca 2013 , 00:18

Poprawka - PP pozwala złożyć reklamację po upływie 14 dni od daty nadania, natomiast sama również rezerwuje sobie termin 14 dni na jej rozpatrzenie. Natomiast list zwykły, nierejestrowany nie posiada potwierdzenia nadania i jako taki w ogóle nie podlega reklamacji.
Jeśli upierają się, że wysłali listem zwykłym, niepoleconym, to nie należy zaprzestawać zawracania im głowy, ponieważ równie dobrze mogli nic nie wysłać.
Avatar użytkownika
Dorota
 
Posty: 2555
Dołączył(a): 25 września 2008 , 22:38
Gadu-Gadu: 25031906

Re: Kuria - szybkość działania

Postprzez minni » 15 marca 2013 , 20:32

Nie upierali się, że wysłali, bo w ogóle nie chcieli ze mną rozmawiać (wszystko opisałam w moim wątku o doświadczeniach apostatów, nie będę więc dublowała wypowiedzi). kanclerz dał mi znać dopiero dwa dni temu, a zanim prześle dokumenty do parafii chrztu (pół roku i jeszcze ich tam nie ma??????), wzięło mu się na pogawędkę.

Za 2 tygodnie kazał mi pojechać do parafii chrztu, bo teraz już ma rzekomo przesłać dokumenty. Tak czy siak, w kwietniu pojadę i zobaczę - jeśli nie będzie dokumentów, wymogę tak czy siak na księdzu wpis. Jestem, mówiąc łagodnie, wkurzona na taką opieszałość i robienie sobie jaj z mojej wolnej woli i decyzji. Wczoraj napisałam tłuste (w sensie: długie i pełne szczegółów) zażalenie do biskupa na prace całej kancelarii, w tym kanclerza.

Szczerze? - Zastanawiam się, czy po uzyskaniu odpisu z parafii chrztu, nie zacząć kk uprzykrzać życia, tak jak oni mi to robią. I o ile do kanclerza 2 dni temu poszłam z pozytywnym nastawieniem, co więcej nawet szczerze przyznałam się, że mam raczej dobre doświadczenia z księżmi, o tyle od 2 dni mnie nosi i najchętniej wygarnęłabym w twarz co myślę o całej tej instytucji. W chwili obecnej staram się uspokajać, żeby nie nawyrzucać w parafii chrztu tego i owego. Wiem jedno: teraz już nie będę sympatyczna i otwarta. Skoro oni zachowują się wobec mnie jak wobec bezmózgiego 8-latka to i ja lepiej ich traktować nie zamierzam.
minni
 
Posty: 11
Dołączył(a): 14 lipca 2012 , 20:19
Gadu-Gadu: 0

Re: Kuria - szybkość działania

Postprzez krzysztof45 » 12 lutego 2015 , 12:39

Dorota nadal uważa, ze problemy związane z przeprowadzeniem apostazji leżą tylko po stronie niesubordynowanych proboszczów.
Nic bardziej mylnego! Kiedyś pisałem na tym forum:
"Przyjmując ze Krk to " firma" i rozpatrując ta sprawę pod katem jej interesów , to taki pracownik (niesforny proboszcz) powinien dostać premie od swojego bossa, bo utrudnia opuszczenie "owieczkom stada" a co za tym idzie przyczynia się do zachowania potęgi tej firmy.Oficjalna reprymenda dla nieposłusznego pracownika to pozory ,nieoficjalnie dostanie pochwale! Jestem jednego pewny: jeśli apostazja byłaby zwykła formalnością ,to nas byłoby o wiele więcej. Moich kilku znajomych ,tez by opuściło szeregi Krk, ale na myśl ,ze czeka ich ciężka przeprawa z proboszczem, nie mogą się zdecydować na ten krok.Nie każdy ma na tyle cierpliwości i wolnego czasu; żeby tego dokonać. Niesforny proboszcz, jest dużą przeszkoda w apostazji i hierarchia kościelna o tym wie i na pewno niczego nie zmieni bo przecież działałaby przeciwko sobie..."
Po tych wszystkich aferach księży pedofilów, to teraz wszystko wiadomo jak to działa. Przyznaje złe moje porównanie: firma - szef - pracownik. Powinno być: BANDA- HERSZT- BANDZIOR.
Dorota pisała:" skąd mam takie informacje?" Wystarczy tylko logicznie pomyśleć. Jeśli biskup pomaga takiemu zboczeńcowi utrudnia postępowanie i przenosi go na inna parafie, to łatwo się domyśleć jakie w tej instytucji panują zwyczaje .
To jest jedno wielkie bagno. Nawet najwyższa instancja ( Watykan ) jest taki sam. Samemu big bossowi Karolkowi zdarzyło się pomagać zboczeniecowi z Austrii, którego wyświecił na kardynała.
Jedynie co na nich skutecznie działa to nagłaśnianie sprawy. KrK boi się przede wszystkim, ze pokorne owieczki dowiedzą się, co to jest apostazja i ze jest coś takiego w ogóle możliwe.
krzysztof45
 
Posty: 8
Dołączył(a): 14 marca 2010 , 11:24
Gadu-Gadu: 0


Powrót do Pytania i odpowiedzi



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron