Mehi, Warszawa, apostazja sfinalizowana

Dział dla apostatów, którzy dokonali apostazji (wymaga rejestracji by czytać)

Postprzez Frostknight » 25 czerwca 2009 , 15:20

Sprawdź, chociażby w celu "odświeżenia im pamięci". Niech wiedzą, że trzymasz rękę na pulsie. Jakby nie mieli rozeznania w sprawie, to dzwoń do kurii z pytaniami.
Sam dzisiaj złożyłem oświadczenie i zastanawiam się, czy i ewentualnie kiedy sprawdzić postępy w załatwianiu sprawy. 2,3 tygodnie powinny według mnie spokojnie wystarczyć, by kuria otrzymała dokumenty z parafii.
"Ostateczną instancją dla człowieka jest człowiek, nie zaś żadna wartość absolutna"
Witold Gombrowicz
25.06.09 złożone oświadczenie woli. Status: oczekuje na rozpoznanie.
Avatar użytkownika
Frostknight
 
Posty: 292
Dołączył(a): 21 czerwca 2009 , 12:38
Lokalizacja: Jelenia Góra

Postprzez Smok » 27 czerwca 2009 , 10:43

Ja osobiście uważam, że apostazja w pełni dokonana jest wtedy, gdy masz w łapie odpis, bądź świadectwo chrztu z adnotacją o apostazji... Wtedy można zakończyć proces i pić. Wcześniej to nie do końca... ;)
Smok Grzesio – ATHEIST PRIDE
Avatar użytkownika
Smok
Strażnik piekieł
 
Posty: 4243
Dołączył(a): 29 listopada 2007 , 16:16
Lokalizacja: Krakow
Gadu-Gadu: 0

Postprzez Sierra » 27 czerwca 2009 , 13:00

gdzie nie wchodzę w wątek to post smoka :D Dzisiaj chyba wyłącznie twórczość twoją będę czytać :wink:
Wolno jest myśleć. Nie wolno jest myśleć inaczej.

Kto się Ateistą urodził, Katolikiem umierać nie musi!
Avatar użytkownika
Sierra
 
Posty: 800
Dołączył(a): 6 lutego 2009 , 17:33
Lokalizacja: w nim ta moc?

Postprzez Smok » 27 czerwca 2009 , 14:11

Za oknem pada. Rower w garażu, więc nadrabiam zaległości... ;)
Smok Grzesio – ATHEIST PRIDE
Avatar użytkownika
Smok
Strażnik piekieł
 
Posty: 4243
Dołączył(a): 29 listopada 2007 , 16:16
Lokalizacja: Krakow
Gadu-Gadu: 0

Postprzez Sierra » 27 czerwca 2009 , 14:47

Za oknem pada. Rower zepsuty.. :D
Wolno jest myśleć. Nie wolno jest myśleć inaczej.

Kto się Ateistą urodził, Katolikiem umierać nie musi!
Avatar użytkownika
Sierra
 
Posty: 800
Dołączył(a): 6 lutego 2009 , 17:33
Lokalizacja: w nim ta moc?

Postprzez Mehi » 5 sierpnia 2009 , 00:09

No dobra, odkopie temat. Rzeczywiscie cieszylam sie za szybko.
Dzis pchnieta reka najwyzszej mojej bogini czyli mnie poszlam do parafii chrztu w celu otrzymania odpisu aktu chrztu wraz z adnotacja apostazji jako ze do tej pory takowy swistek zjawic sie w mojej skrzynce nie raczyl.
10 rano - otwieraja kancelarie wiec ja drep drep drep ruszylam kuper w zacne mury kosciola. Na drzwiach zacna karteczyna " w okresie wakacji kancelaria czynna jedynie w godzinach popoludniowych 16-18". Pierwszy zonk. No ale co sie odwlecze to nie uciecze.
Godzina 16.03 ja otwieram zacne wrota budynku do kancelarii a tam kolejka starszych pan... grzecznie stanelam i od razu zostalam przez wszystkie zlustrowana od czubkow az do czubka :) wyczekawszy pol godziny przyszla szanowna kolej moja. A w kancelarii kto? proboszcz dzeki ktoremu do dzis dnia co widze ksiedza to w myslach mam wizje opierajacego sie samemu sobie. Jak zwykle wyszczerzony i mily. Nawet mnie pamietal i po sprawdzeniu ksiegi chrztu stwierdzil ze zaden swistek nie przyszedl. byl juz gotowy wpisywac adnotacje na podstawie mojej kopii apostazji ale w mysli mu wpadlo ze musi zobaczyc stempel kurii i jednak nie wpisze. Po czym mnie skwitowal na odchodne ze jestem cytuje: cierpliwa niewiasta.
Jako ze wlasnie minela 16.30 i laskawie otwierali kancelarie parafii zamieszkania to ja drep drep do przybytku nr.2
Tam w drzwiach wyprzedzilo mnie narzyczenstwo chcace jakies tam zapowiedzi wiec pomyslalam, a niech maja. cierpliwa niewiasta jestem.
W kancelarii siedzial jakis ksiadz i stwierdzil ze on nic nie wie. na to ja pytam kiedy bedzie proboszcz co z nim apostazje zalatwialam a on na to ze proboszcz odchodzi i ze zasadniczo juz zlapac nie mozna. Malo co z krzesla nie zlecialam. Ksiadz widzac moje zwatpienie powiedzial ze on tam go prywatnie zlapie i sie dowie czy wogole wyslal moja apostazje i zebym w poniedzialek sie zglosila. Niech mu bedzie... W poniedzialek CD :)
Avatar użytkownika
Mehi
 
Posty: 32
Dołączył(a): 16 maja 2009 , 00:40
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez jolek_kielar » 5 sierpnia 2009 , 10:40

No to pięknie.

Dlatego zawsze mówię, jeżeli nie widziałaś / nie widziałeś wpisu w księdze na własne oczy, trzeba zwrócić się po odpis aktu chrztu.

Daj znać, co ustaliłaś.
Avatar użytkownika
jolek_kielar
Strażniczka piekieł
 
Posty: 1398
Dołączył(a): 20 grudnia 2007 , 11:53
Lokalizacja: Antwerpia
Gadu-Gadu: 0

Postprzez karlos » 5 sierpnia 2009 , 23:40

jolek_kielar napisał(a):Dlatego zawsze mówię, jeżeli nie widziałaś / nie widziałeś wpisu w księdze na własne oczy, trzeba zwrócić się po odpis aktu chrztu.

Święte słowa :wink:
Nie pytaj, co Polska dała Tobie. Pytaj ile Kościół katolicki zagarnia z tego co Ty dajesz krajowi.
karlos
 
Posty: 102
Dołączył(a): 17 marca 2008 , 20:24
Lokalizacja: Bydgoszcz

Postprzez Smok » 12 sierpnia 2009 , 13:05

No i jak tam idzie... Dzis juz sroda, a wiesci nie ma...
Porwali Cie? ;)

I Jolek ma racje...
Jak nie zobacze, to nie uwierze...
Smok Grzesio – ATHEIST PRIDE
Avatar użytkownika
Smok
Strażnik piekieł
 
Posty: 4243
Dołączył(a): 29 listopada 2007 , 16:16
Lokalizacja: Krakow
Gadu-Gadu: 0

Postprzez Mehi » 17 sierpnia 2009 , 20:38

Bylam dzis jako ze tydzien temu czasu kompletnie nie mialam. Na wstepie na moje dziendobry ksiadz z glosnym "Niech bedzie pochwalony jezus chrystus". plynelo po mnie jak po kaczce. usiadlam i mowie w jakiej sprawie jestem na co on totalna ignorancja. on nie wie, to nie jego sprawa, jego nie interesuje. Na to ja pytam "czy moze Pan sie dowiedziec" a on na to: "Ja nie jestem zaden Pan dla Pani a ksiadz. Nawet swiadkowie jehowy mowia do mnie prosze ksiedza. tego wymaga kultura". No i on nie moze sie dowiedziec, proboszcza nie ma.
ja pytam kiedy bedzie nowy.
a on: no pod koniec miesiaca powinien byc. ja: a kiedy dokladnie?
on: no 30 bedzie odprawial msze.
ja na to gdzie go szukac.
a on: no bedzie przeciez odprawial msze.
a ja: no ale chyba na ambonie go lapac nie bede, gdzie bedzie po mszy?
on: no bedzie w kosciele, w zakrystii, no gdzies bedzie.
no to ja pytam w jakich godzinach sa msze
a on: to wszystko jest napisane w gablocie.
ja na to: a gdzie gablota?
on: prosze nie robic szopki! stoi przeciez na terenie kosciola!

Wkurzyl mnie i tyle.
Jutro pojde tam znowu, moze trafie na ksiedza, ktory jest mily i rozumie ze nie wszyscy musza byc katolikami!
Aha, dzwonilam do kurii, tam trafilam na milego ksiedza, ktory nie odnalazl mojego wniosku i kuria nie ma nic z tym wspolnego, to sprawa miedzy dwiema parafiami.

Tak sie zastanawiam, czy nie moge jeszcze raz trzepnac tej apostazji od razu w parafii chrztu?
Avatar użytkownika
Mehi
 
Posty: 32
Dołączył(a): 16 maja 2009 , 00:40
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez Smok » 18 sierpnia 2009 , 09:41

Kuria nie ma z tym nic wspolnego? No pierwsze slysze...
Jak Pilat umywaja rece, trzeba bylo mu powiedziec... I grzecznie poprosic o pomoc... Pomocy sie nie odmawia... ;)

A z tym ksiedzem... Ja mowie ksiadz... Ale zlosliwie mozna by pan ksiadz?
A na argument, ze swiadkowie Jehowy mowia do ksiadz, mozna zawsze powiedziec, ze nie jest sie swiadkiem Jehowy...

Nie poddawac sie!
Smok Grzesio – ATHEIST PRIDE
Avatar użytkownika
Smok
Strażnik piekieł
 
Posty: 4243
Dołączył(a): 29 listopada 2007 , 16:16
Lokalizacja: Krakow
Gadu-Gadu: 0

Postprzez jolek_kielar » 18 sierpnia 2009 , 10:43

Mehi napisał(a):
Tak sie zastanawiam, czy nie moge jeszcze raz trzepnac tej apostazji od razu w parafii chrztu?


Jeżeli masz blisko i Ci się chce, myślę, że to może być najprostsze rozwiązanie.
No chyba, że trafisz z deszczu pod rynnę. :wink: Żartowałam.

Chociaż ja nie popuściłabym ciupasom, tylko dlatego, żeby zobaczyć ich miny, kiedy w końcu uda mi się doprowadzić sprawę do końca.

Rób co uważasz za słuszne. Najważniejsze nie siedzieć z założonymi rękami, bo jak widać gładko nie będzie.

Powodzenia.
Avatar użytkownika
jolek_kielar
Strażniczka piekieł
 
Posty: 1398
Dołączył(a): 20 grudnia 2007 , 11:53
Lokalizacja: Antwerpia
Gadu-Gadu: 0

Postprzez Mehi » 19 sierpnia 2009 , 20:19

Bylam wczoraj :) byl ten sam lecz pokornie w drzwiach wymruczal dziendobry. I byl nadzwyczaj mily. usiadlam, a on mowi ze rozmawial z proboszczem (ktorego podobno nie ma bo sie wyprowadza) i ma moja apostazje. pokazuje mi apoztazje jakiejs Pani Katarzymy, ktora tez byla chrzczona na ulicy Nobla tak jak ja. Ja mowie ze to nie moja, a on na to: Jak nie? Przeciez jest wyraznie napisane Apostazja. Na to ja ze nie jestem Katarzyna na co oburzony ksiadz ze innej to on nie ma. Stwierdzil tylko ze jedyne co mozna zrobic to przeprowadzic nowa apostazje z nowym proboszczem w przyszlym miesiacu.
Z racji ze nie mialam nic do roboty postanowilam odwiedzic parafie na Nobla. Pukam do kanceralii i pytam czy jest proboszcz. Ksiadz ktory obslugiwal jakies Panstwo z niemowlakiem rzuca wesolo: A Wikariusz Pani nie wystarzy? na co ja ze ok, poczekam.
Czekalam 23 minuty! Ja nie wiem co za krzywde temu dziecku tam robili...
Jak juz sie dobilam mily wikarusz zaprosil mnie, usasdzil i sie slicznie usmiechnol. Jak uslyszal o co mi chodzi przestal sie usmiechac i zmienil ton. I wtedy po tonie go poznalam: to byl ten ksiadz od gadki "A czy wie Pani co sie teraz dzieje w ich sercach?" - mowilam w pierwszym poscie ze nigdy tego nie zapomne ;)
Ksiadz przestal byc mily, zaczol mowic ze proboszcza nie ma i on nic nie wie czy dotarla jakas apostazja. Na to nieugieta ja zeby sprawdzil w ksiedze chrtu czy jest wpis. Laaaaskawie sprawdzil. Nie bylo.
W miedzyczasie jego sprawdzania wszedl jakis mlody czlowiek i zapytal czy proboszcz bedzie za 10min odprawial msze. wikariusz ochoczo odpowiedzial ze naturalnie.
Jak juz sprawdzil ze wpisu nie ma to zaczelam sie dopytywac jak moge sie spotkac z proboszczem. ksiadz stwierdzil ze ciezko bedzie.
Na to nieugieta ja (:D) pytam czy ma jakis notesik spotkan?
wikariusz: nie
ja: a bywa tu w kancelarii?
wikariusz: nie
ja: a bedzie teraz odprawial msze, to mozna po mszy go zlapac
a wikariusz na to: nie, na mszy to raczej go juz nie bedzie
(!!) no mna trzepnelo bo przed chwila co innego slyszalam. w koncu wymusilam prywatny telefon proboszcza.
Wikary wybitnie chcial mnie splawic i stal juz gotowy otworzyc mi drzwi wyjsciowe ale ja twardo siedzialam. W koncu sie dowiedzialam ze jesli parafia zamieszkania na ul.Atenskiej wysle jeszcze raz moja apostazje to wtedy oni ja wpisza.
Laskawie w koncu wyszlam niepospiesznym tempem :)
W drodze do domu wymyslilam chytry plan na dzien dzisiejszy czyli srode :)
Rano wydrukowalam dwa wnioski o apostazje, wypisalam je i zanioslam moim swiadkom do podpisania. Skserowalam moja kopie apostazji z dnia 9.06.09r i kupilam koperte :) szystko zgarnelam i poszlam do parafii zamieszkania. W drodze juz widzialam zalamana mine tego siwego ksiedza od szopki :)
wchodze, a tam mily ksiadz sprzed dwoch tygodni :)
Zobaczyl mnie, zlapal sie za glowe i wykrzyczal:"O Matko boska! To znowu Pani!" ja sie tylko usmiechnelam.
Dalam mu do obejrzenia moja kopie apostazji wraz z kserem, zeby sobie potwierdzil ze na kserze jest to samo co na orginale i dalam mu dwie nowe kopie.
I powiedzialam wyraznie: dwie kopie do podsteplowania i podpisania przez proboszcza na podstawie ksera. jedna kopia dla Was, druga do wyslania do parafii chrztu na ul.Nobla za pomoca dolaczonej i zaadresowanej koperty. Ksiadz przytaknol. Zobacze co tym razem z przytakniecia wyjdzie.

Jednym slowem mam dosc! Ale nie poddam sie! Akt chrztu z odpowiednia adnotacja bedzie moja! Ale szczerze mam dosc.
Avatar użytkownika
Mehi
 
Posty: 32
Dołączył(a): 16 maja 2009 , 00:40
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez db51mah » 20 sierpnia 2009 , 00:59

Ufff...ale bałagan.Jakim cudem ta firma przetrwała 2000 lat?No właśnie-cudem... :wink:
db51mah
 
Posty: 93
Dołączył(a): 31 lipca 2008 , 19:17
Lokalizacja: Gromadka/Dolny Sląsk

Postprzez Smok » 20 sierpnia 2009 , 14:03

Wow...
Matko Boska, calkiem ci to sprawnie idzie... Tylko czemu odwalasz robote za nich?
Powodzenia! I napisz jak idzie dalej Twoja Walka :)
Smok Grzesio – ATHEIST PRIDE
Avatar użytkownika
Smok
Strażnik piekieł
 
Posty: 4243
Dołączył(a): 29 listopada 2007 , 16:16
Lokalizacja: Krakow
Gadu-Gadu: 0

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Doświadczenia apostatów



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron