Mehi, Warszawa, apostazja sfinalizowana

Dział dla apostatów, którzy dokonali apostazji (wymaga rejestracji by czytać)

Mehi, Warszawa, apostazja sfinalizowana

Postprzez Mehi » 3 czerwca 2009 , 23:47

No i ja noszac sie wieeele miesiecy z zamiarem w koncu poczynilam kroki ku apostazji. Wyczytalam wszystko w internecie, poszlam do parafii.
Dzien pierwszy:
Weszlam do kancelarii, ksiadz usmiechniety ze az slodko sie robilo. usiadlam, powiedzialam co chce - ksiadz zmyl se z buzki usmieszek. Powiedzial ze on sie nie zna i zebym przyszla jutro. ok. bylam juz przy drzwiach gdy ksiadz sie spytal czemu chce wystapic na co ja odpowiedzialam grzecznie. Na to ksiadz zapytal co o tym sadza moi rodzice. Ja odpowiedzialam ze zakceptowali. Na to on z sadystycznym usmieszkiem wypalil( nigdy nie zapomne jego gadki) "A czy wie Pani co sie teraz dzieje w ich sercach?" no i tego bylo juz za wiele. zasmialam sie i wyszlam.
Dzien drugi:
Ksiadz byl juz inny, jakis taki przymulony, mily. Usiedlismy w gabinecie a nie w poczekalni jak tamten.
Zpytal o powod i powiedzial szczerze ze tak na prawde to on za bardzo sie nie zna bo w parafii przeprowadzano takie cos kilkanascie lat temu i tylko raz. Ale jak ja chce to on moze sie zapytac tego ksiedza co przeprowadzal to wtedy jak to sie odbywa. Przynajmniej konkretny. Potem jeszcze sobie pogaworzylismy milo o kosciele i ze wiara mu podzwala opierac sie pokusom ( i wtedy w mych myslach zagoscila jego postac wzbraniajaca sie przed wlasna reka zmierzajaca w kierunku krocza w wiadomym celu). Umowilam sie ze za dwa dni bedzie proboszcz to se z nim pogadam.Przy okazji obejrzal moj wypelniony wniosek i znalazl bledy w zlym wpisaniu parafii.
Po wyjsciu z kosciola mym myslom objawila sie chmurka z napisem ze jestem w niewlasciwej parafi - bylam w parafii chrztu a zameldowania mam juz inna. Tak wiec do proboszcza juz nie poszlam.

Przez kilka tygodni mialam sie wybrac do parafii zamieszkania (tak to jest gdy ma sie za duzo kosiolow w wokol siebie). I jeszcze glupie godziny otwarcia parafii bo zawsze wtedy kiedy ja pracuje.
Ale ok, dzis sie udalo. Poszlam. W kancelarii przywital mnie juz od progu niechetny ksiadz. Jeszcze nie wiedzial co chce a juz w myslach pewnie modlil sie zebym wyszla. Usiadlam, powiedzialam. I szczerze sie przyznam - w zyciu nie widzialam tak przymulonego ksiedza, ktory tak ospale mowil ze trudno bylo zrozumiec, i zabawial sie plikiem jakis karteczek. Porazka.Po 5min rozmowy karteczki byly jak psu z gardla wyciagniete. On to juz zupelnie nie wiedzial co ma zrobic bo nigdy czegos takiego nie przeprowadzano w tej parafii. Ja sie pytam "A moze ksiadz sie dowiedziec bo nie bede tu dyndala codziennie" a on: "nie wiem". I to jeszcze to "nie wiem" takie przeciagle. Po ktoryms z kolei nie wiem sie wkurzylam i zapytalam kiedy bedzie proboszcz. O to akurat wiedzial ze we wtorek. I we wtorek ide z wypelnionym papierkiem, odpisem aktu chrztu i swiadkami bo mam juz szczerze ochote zakonczyc cala ta szopke.
A wiec...cdn ;)
Avatar użytkownika
Mehi
 
Posty: 32
Dołączył(a): 16 maja 2009 , 00:40
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez Czysty » 4 czerwca 2009 , 00:15

No to życzę powodzenia ;]
"Musi być ciężko tym, którzy wzięli autorytet za prawdę, zamiast prawdę za autorytet."
Avatar użytkownika
Czysty
 
Posty: 337
Dołączył(a): 17 lutego 2009 , 18:27
Lokalizacja: Mundford UK
Gadu-Gadu: 2270850

Postprzez atoh » 4 czerwca 2009 , 04:04

Dlatego warto zabrać ze sobą wydrukowaną instrukcję episkopatu którą można pobrać z apostazja.pl i w razie gdy będzie ciągłe `nie wiem`dać księdzu do zapoznania się.
Avatar użytkownika
atoh
 
Posty: 118
Dołączył(a): 28 września 2008 , 07:23

Postprzez Smok » 5 czerwca 2009 , 20:44

I jak idzie? Jak nie wiem?
Ciekawa historia... Ale jakoś wyczuwam u Ciebie podobny syndrom do mojego. Taka spacerologia. Więcej zdecydowania! I koniecznie instrukcję zabrać...
Ja nie wierzę w nie wiem. Oni tam doskonale wszystko wiedzą i znają...
Powodzenia i czekamy na relację!
Smok Grzesio – ATHEIST PRIDE
Avatar użytkownika
Smok
Strażnik piekieł
 
Posty: 4243
Dołączył(a): 29 listopada 2007 , 16:16
Lokalizacja: Krakow
Gadu-Gadu: 0

Postprzez Mehi » 9 czerwca 2009 , 20:58

No i wlasnie wrocilam ze swietowania z moimi swiadkami :)
Pieczec zostala postawiona :)
Poszlismy we trojke do kancelarii. z pol gdziny czekalismy bo w kancelarii akurat byly nauki przedmalzenskie. Doczekalismy sie gaworzac w miedzyczasie o smiennosci formy ogonka diabla (:D). Proboszcz mnie poprosil, swiadkowie zostali w korytarzu.
Weszlam, powiedzialam o co biega. Proboszcz przemily czlowiek. Stwierdzil ze tmten ksiadz juz mu powiedzial ze ja bede dzisiaj, wiec on sie wszystkiego dowiedzial. No ja zadowolona ze ze nie bede musiala sie powtarzac a on mi wyjezdza z tekstem "musi sie Pani udac do kurii po pismo". No to mi cisnienie podskoczylo.
Juz mi pisal adres i nazwisko ksiedza do ktorego mam sie udac gdy mu przerwalam i mowie ze ja wszystko wiem, ze ja juz dzwonilam do kurii i wszystko mam zalatwic tutaj. Proboszcz zwatpil. No wiec ja wyciagnelam tekst wydrukowany ze strony diecezji nt. apostazji i mu podetknelam pod nos. Czytal to ze 10 razy. Wszystko sprawdzal na moim wniosku w trzech kopiach co do literki. Swiadkowie nawet nie weszli, siedzieli na korytarzu.
Proboszcz wyciagnol karteczki od kolendy i zapisal tam ze oswiadczam ze jestem niewierzaca. Przy okazji i ja rzucilam okiem na karteczke z numerem mojego mieszkania a tam:
"rok 2006 - nie otworzono!
rok 2007 - nie otworzono !
rok 2008 - nie otworzono!"
No to troche sie zdziwilam dokladnymi zapiskami.
Proboszcz jeszcze przeprowadzil gadke ze on bardzo szanuje ale co bedzie za 50lat jak mi sie odwidzi itd itp... na to ja ze za 50lat sie pomysli.
Podpisal, jeszcze 3 razy zapytal co ma dokladnie wyslac i gdzie i ze w piatek bedzie w kurii to tam zaniesie i wogole wszystkiego sie dowie.
Ogolnie bardzo mila wizyta, mily facet no i nie robil problemow :)
No to teraz tylko czekac na list z parafii chrztu :)
Mozna mi juz gratulowac?:D

Dodam jeszcze ze moja babcia wiezaca zawziecie (w drzwiach potrafi stanac i mowic: Czy ty odsunelas sie od Boga? bo zadnych obrazkow ani figurek nie widze) nie dowie sie bo szanuje jej uczucia do religii i wole by zyla w spokoju.
Partner mnie bardzo popiera, mama wie ze jestem niewiezaca, tata sie domysla.
Avatar użytkownika
Mehi
 
Posty: 32
Dołączył(a): 16 maja 2009 , 00:40
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez Azja » 9 czerwca 2009 , 21:11

Pewnie, że można! Ba, koniecznie trzeba :) No to... Gratulacje, Mehi!!!

Teraz do pełni szczęścia jeszcze odpis aktu. Pismo musi z kurii wrócić, dwa, trzy tygodnie powinny wystarczyć.
Dn. 18.12.2008 aktem formalnym wystąpił z Kościoła Rzymskokatolickiego (apostazja)
Avatar użytkownika
Azja
 
Posty: 199
Dołączył(a): 28 stycznia 2008 , 15:46
Lokalizacja: Marki

Postprzez db51mah » 9 czerwca 2009 , 22:13

Gratulacje!

Swoją drogą,te fiszki z adnotacją "Nie wpuszczono"!Powinni chyba parafie skomputeryzować :wink: .

Pozdrawiam serdecznie.
db51mah
 
Posty: 93
Dołączył(a): 31 lipca 2008 , 19:17
Lokalizacja: Gromadka/Dolny Sląsk

Postprzez Cień » 9 czerwca 2009 , 23:16

Gratuluje !
Co do obrazków to jak urodziłam synka, tata przyniósł mi obrazek z " świętą panienką z dzieciątkiem ". Włożył uroczyście w ramkę od zdjęcia, ale zaraz po jego wyjściu obrazek wylądował w szufladzie, a teraz w sumie to nie wiem gdzie jest. Po jakimś czasie przyszedł popatrzył i się pyta " a obrazek gdzie masz? schowałaś - wstydzisz się ......... " i tu nastąpiła długa przemowa, że ja pewnie w sekcie jestem.

A babcia zawsze jak mi dawała kopertę z kasą to w środku był obrazek ze świętym ...... pieniądze do kieszeni, święci na makulaturę.
Coś się kończy, coś się zaczyna
Avatar użytkownika
Cień
 
Posty: 77
Dołączył(a): 9 stycznia 2008 , 20:28
Lokalizacja: Gdynia

Postprzez Otto » 9 czerwca 2009 , 23:28

Tak tak wszyscy jesteśmy w sekcie, tylko ciekawe, że ta sekta apostatów ani nie manipuluje naszymi umysłami ani nie wyciąga od nas kasy... jakaś słaba ta sekta
Otto
 

Postprzez Smok » 9 czerwca 2009 , 23:30

Gratulacje...
Słodkie!
Ale jeszcze nie pełne... Jak otrzymasz odpis z parafii chrztu, to będzie feta!
Teraz cieple gratulacje!
Smok Grzesio – ATHEIST PRIDE
Avatar użytkownika
Smok
Strażnik piekieł
 
Posty: 4243
Dołączył(a): 29 listopada 2007 , 16:16
Lokalizacja: Krakow
Gadu-Gadu: 0

Postprzez Mehi » 9 czerwca 2009 , 23:59

dzieki wszystkim za gratulacje :) swietowanie "postepu pieczeci" nalezalo sie. Jak dostane papirek to dopiero bedzie swieto :D
A tak wogole dzis byl bardzo dobry czas na apostazje: 09.06.2009 :D
Avatar użytkownika
Mehi
 
Posty: 32
Dołączył(a): 16 maja 2009 , 00:40
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez Smok » 10 czerwca 2009 , 00:01

:?:
A niby dlaczego dziś...?
Już absolutnie abstrahuję, że nasz kalendarz jest skrajnie chrześcijański...
Ale dlaczego, dlaczego :?: :?:
Smok Grzesio – ATHEIST PRIDE
Avatar użytkownika
Smok
Strażnik piekieł
 
Posty: 4243
Dołączył(a): 29 listopada 2007 , 16:16
Lokalizacja: Krakow
Gadu-Gadu: 0

Postprzez Mehi » 10 czerwca 2009 , 00:33

no ta data nie wiem czemu ale kojazy mi sie antykatolicko :) 969 :)
Avatar użytkownika
Mehi
 
Posty: 32
Dołączył(a): 16 maja 2009 , 00:40
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez greenmark » 10 czerwca 2009 , 00:58

nie popadajmy ze skrajności w skrajność (a propos tej magii liczb)

Przyłączam się do gratulacji. Taki przebieg apostazji to marzenie.
greenmark
 
Posty: 65
Dołączył(a): 12 września 2008 , 12:34
Lokalizacja: Bielsko-Biała
Gadu-Gadu: 1366661

Postprzez Mehi » 25 czerwca 2009 , 15:09

tak sie od wczoraj zastanawiam czy nie trzeba by podreptac do parafii chrztu po moj nowy (ex)akt chrztu. bo to juz troszke trwa :) Co wy na to? :)
Avatar użytkownika
Mehi
 
Posty: 32
Dołączył(a): 16 maja 2009 , 00:40
Lokalizacja: Warszawa

Następna strona

Powrót do Doświadczenia apostatów



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron