W Parafii Św. Klemensa-Dworzaka we Wrocławiu

Dział dla apostatów, którzy dokonali apostazji (wymaga rejestracji by czytać)

W Parafii Św. Klemensa-Dworzaka we Wrocławiu

Postprzez orys » 6 grudnia 2014 , 13:51

Zaczyna się ciekawie.

Podczas mojej wizyty w kraju zatem odwiedziłem parafię chrztu gdzie złożyłem oświadczenie woli o wystąpieniu z Kościoła Katolickiego. Ksiądz, nawet sympatyczny, przyjął ode mnie pismo mówiąc, że "proboszcz to załatwi w przyszły poniedziałek jak wróci". Ponieważ wyczytałem w mądrych internetach że trzeba mieć albo podpis potwierdzony notarialnie albo przez dwóch świadków, wziąłem swoją lubą i podpisałem się w ich obecności. Księżulo odmówił potwierdzenia podpisu, odmówił też zwrócenia mi kopii pisma z andotacją, że wpłynęło. No dobra, niech mu tam będzie, kłócić się nie będę, jak nic z tego nie wyjdzie, to sobie załatwię sprawę w Szkocji - pomyślałem i poszedłem. Do korespondencji podałem adres moich rodziców po części chcąc katabasom oszczędzić kłopotu z wysyłaniem korespondencji za granicę, częściowo dlatego, że po co mają mieć moje dane osobowe z prawdziwym adresem.

Przyszły poniedziałek przyszedł, minął tydzień, odpowiedzi nie było aż do rodziców przyszedł ksiądz, składający regularne wizyty mojej babci - babcia potrzebuje posługi duchowej, bo już nie chodzi za bardzo, a ksiądz przy okazji bawi się w inkasenta.

No więc przyszedł z wizytą, siada, wyjmuje moje oświadczenie woli i dawaj babcię wypytywać, a gdzie ja mieszkam, a czemu do kościoła nie chodzę. Babcia oburzona, zawołała mamę, mamę kompletnie zatkało, ksiądz powiedział że "pismo jest nieważne, bo niepodpisane przez dwóch świadków" i poszedł.

No i tak własnie wygląda ochrona danych osobowych w Kościele Katolickim.

Całe szczęscie, że moja babcia to bardziej z kościoła Tischnerowskiego niż Rydzykowego, ale przeciez nie trzeba by dużej wyobraźni żeby wpaść na to, że mogłoby tak być, że babcia nic nie wiedziała o moich planach, zawału by dostała jak ksiądz poddałby ją interogacji na tą okazję i kojfnęłaby na miejscu...

Się wkurwiłem. Jeszcze nie wiem co dalej, ale na pewno tak tego nie zostawię. Na razie wysłałem parafii e-maila domagając się przeprosin na piśmie.
Avatar użytkownika
orys
 
Posty: 172
Dołączył(a): 23 września 2009 , 23:39
Lokalizacja: Glasgow

Re: W Parafii Św. Klemensa-Dworzaka we Wrocławiu

Postprzez orys » 10 grudnia 2014 , 01:47

No i proszę, proboszcz pokazał klasę. Wysłałem mejla żądając przeprosin. Odpowiedział, bez szemrania przeprosił (choć wytłumaczył, że było to według jego podwładnego zwykłe nieporozumienie). Poza tym przesłał mi całą baterię informacji o konsekwencjach wystąpienia i poprosił o potwierdzenie adresu do przesłania potwierdzenia o wystąpieniu.
Avatar użytkownika
orys
 
Posty: 172
Dołączył(a): 23 września 2009 , 23:39
Lokalizacja: Glasgow


Powrót do Doświadczenia apostatów



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron