jak się bronić przed atakami wiernych w pracy

Dział dla apostatów, którzy dokonali apostazji (wymaga rejestracji by czytać)

jak się bronić przed atakami wiernych w pracy

Postprzez adax » 28 października 2014 , 13:14

Witam serdecznie,
mam pytanie jak się bronić przed atakami wiernych w pracy?
Generalnie jestem osobą otwartą i nie kryję się z tym, że jestem niewierząca.
Do mojego szefa często w odwiedziny przychodzi proboszcz parafii, której mój szef jest aktywnym członkiem.
Każdorazowo przy takiej okazji pojawia się dyskusja w biurze no i ataki na mnie z tysiącem pytań typu: jak możesz tak żyć? oraz straszeniem wodą święconą...
Powiem szczerze, ze mimo podejmowanych prób momentalnie się denerwuję i nie potrafię bronić.
Może ktoś z was miał takie doświadczenia?
Avatar użytkownika
adax
 
Posty: 11
Dołączył(a): 16 sierpnia 2011 , 13:18
Lokalizacja: Poznań
Gadu-Gadu: 4450876

Re: jak się bronić przed atakami wiernych w pracy

Postprzez sameer » 22 listopada 2014 , 07:16

Parę dni później, stwierdziłem, że trzeba kuć żelazo póki gorące i udałem się w godzinach dyżuru jaśnie wielmożnego pana proboszcza, niestety nie było go, rozchorował się, jednak wymieniłem poglądy życiowe z księdzem, była to osoba bardzo ciepła i serdeczna(pomimo faktu, że też do dbających o cholesterol nie należał), zapytał się czy jestem absolutnie pewien, swojej decyzji, odpowiedziałem, że nie było to podjęte dziś przy śniadaniu tylko kilkuletnia refleksja na temat otaczającego świata. Przyjął to ze zrozumieniem, uścisnęliśmy sobie dłonie i wyszedłem.
Avatar użytkownika
sameer
 
Posty: 1
Dołączył(a): 22 listopada 2014 , 07:15
Gadu-Gadu: 7

Re: jak się bronić przed atakami wiernych w pracy

Postprzez terrae » 5 grudnia 2014 , 14:10

adax napisał(a):Witam serdecznie,
mam pytanie jak się bronić przed atakami wiernych w pracy?

Każdorazowo przy takiej okazji pojawia się dyskusja w biurze no i ataki na mnie z tysiącem pytań typu: jak możesz tak żyć? oraz straszeniem wodą święconą...

Może ktoś z was miał takie doświadczenia?


Sprawa byłaby łatwa gdyby nie ... własnie szef. Nie chcesz zeby z ciebie zrobili agresora.
Ja bym przed nastepna wizyta postawił jakis symbol innej religii. Np. udawaj ze przechodzisz na islam, a w nastepnym tygodniu postaw bozka Swarozyca, potem jakies bostwo z Babilonii itp. Wtedy dadzą ci spokoj, bo pomyslą, ze cały czas szukasz ICH boga. Co niektorzy inteligentni sie zorientują, ze robisz z nich jaja.
Ale zmiany religii musisz robic szybko, bo inaczej cie zadziobią.
Avatar użytkownika
terrae
 
Posty: 313
Dołączył(a): 20 października 2009 , 04:43
Lokalizacja: Valhalla


Powrót do Doświadczenia apostatów



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron