Lena/b.mała miejscowość/w trakcie

Dział dla apostatów, którzy dokonali apostazji (wymaga rejestracji by czytać)

Lena/b.mała miejscowość/w trakcie

Postprzez Lena » 16 października 2012 , 19:55

Poszłam dziś do biura parafialnego w godzinach "urzędowania". Zastałam tam wikarego, którego zapytałam, kiedy mogę spotkać na dyżurze naszego proboszcza. Odpowiedział mi, że proboszcz jest na plebanii i mogę od razu się z nim spotkać, mam tylko zadzwonić to do mnie wyjdzie. Nie omieszkał zapytać z wielkim uśmiechem w jakiej to sprawie przychodzę. Odpowiedziałam, że w sprawie mojej apostazji. Nie dosłyszał? Nie zrozumiał? Zapytał jeszcze dwa razy, w końcu powiedziałam, że w sprawie wypisania z Kościoła. Najpierw się śmiał, że na pewno żartuję, bo przecież jestem za młoda na takie decyzje. Z powagą odpowiedziałam, że nie żartuję, na co wikary zaproponował, że w każdej chwili mogę przyjść z nim porozmawiać, że jeśli może mi pomóc to chętnie to zrobi. Odpowiedziałam, że pomóc może tylko proboszcz, bo wypisanie mnie nie leży w jego „mocach”. Już się nie śmiał. Cieszę się jednak, że najpierw z nim się zetknęłam, troszkę mnie to rozluźniło, biła od niego taka ludzka sympatia :)
Przed drzwiami plebanii miałam niewielkiego stracha. No dobra, wielkiego miałam stracha, że proboszcz mnie źle potraktuje, że będzie niemiły, że nie podołam intelektualnie i tepe. Przywitał się ze mną grzecznie, zaprosił do środka. Usiedliśmy przy wielkim stole. Powiedziałam po co przychodzę. Chwila milczenia i pytanie: dlaczego taka decyzja? Bo jestem niewierząca i niepraktykująca od 10 lat, nie mam z Kościołem nic wspólnego poza tym, że jestem tam „zapisana”, co mi się nie podoba, że to kwestia mojego sumienia, że nie chcę należeć ani do KRK ani nigdzie, że bardzo mi zależy na „świeckim” pogrzebie. Dałam księdzu wydruk „29.09.2008 - Zasady postępowania w sprawie formalnego aktu wystąpienia z Kościoła”. Na szybko się z tym zapoznał i umówiliśmy się, że z odpowiednimi dokumentami i świadkami pojawię się za dwa tygodnie we wtorek, ale jeszcze będziemy w kontakcie telefonicznym. Powiedział, że nie będzie mi robił żadnych problemów, że jestem dorosła i jest to moja decyzja, przykro mu, że właśnie taka. Na koniec podziękowałam, że jest tak miły, bo słyszałam o różnych nieprzyjemnych zachowaniach księży w takiej sytuacji. Odpowiedział, że ludzie gadają i ja sobie na tej podstawie wyrabiam złą opinię. Szkoda mi go było i nie odpowiedziałam mu na jakiej podstawie wyrobiłam sobie taką a nie inną opinię o księżach (niewiara w bogów a mój stosunek do Kościoła/księży to oczywiście 2 różne sprawy). Bardzo optymistycznym elementem końcowym był znowu wikary, który to na pożegnanie pomachał mi przez okno.
Taki wstęp do mojej apostazji. Jeszcze się nie cieszę, bo dalej może być różnie.
Avatar użytkownika
Lena
 
Posty: 9
Dołączył(a): 15 października 2012 , 15:22
Gadu-Gadu: 0

Re: Lena/b.mała miejscowość/w trakcie

Postprzez Wiedźmin » 17 października 2012 , 00:40

Witaj wśród nas ;)

I na początek Cię uspokoję - tu jest forum o apostazji. To oczywiste, że głównie piszemy tutaj o problemach. Bo jeśli apostazja przebiega pomyślnie, to o czym mamy pisać :P Szybkie gratulacje i do widzenia :lol: Dlatego też się nie przejmuj, bo przebieg sprawy wynika od tego, jakim człowiekiem jest sam proboszcz. Jeśli to normalny gość, to nie będzie sprawiał problemów. Jeśli fanatyk i oszołom, to prostuje go kuria.

A więc jedyne co mogę życzyć to powodzenia ;) Na pewno sprawa przbiegnie szybko, "czysto" i bezproblemowo.
Na pohybel skurwysynom
A. Sapkowski



Z czarnymi trzeba zrobić porządek. Najlepiej
terrae napisał(a):jak w Chinach, wyłapać i do pracy na polu.
Avatar użytkownika
Wiedźmin
 
Posty: 615
Dołączył(a): 11 września 2011 , 20:25
Lokalizacja: Białogard, Szczecin
Gadu-Gadu: 642305

Re: Lena/b.mała miejscowość/w trakcie

Postprzez Lena » 17 października 2012 , 12:01

Wiedźmin, dzięki :)
Nawet jeśli bezproblemowo u mnie wszystko przebiega warto to opisać - ażeby inne osoby miały "czarno na białym", że może być też szybko i po ludzku. Tak jak mówisz, wszystko zależy od proboszcza i ci są różni. Mój chyba pierwszy raz spotkał się z taką decyzją swojej "owieczki", ale na pewno z czasem będzie przybywało osób takich jak my i dla księży będzie to bardziej sprawa urzędowa niż osobista?
Avatar użytkownika
Lena
 
Posty: 9
Dołączył(a): 15 października 2012 , 15:22
Gadu-Gadu: 0

Re: Lena/b.mała miejscowość/w trakcie

Postprzez Smok » 17 października 2012 , 16:18

Hej Lena! Witaj u nas!
Dzieki za to co napisalas! To jest bardzo wazne, dla tych co sie wahaja i boja...
Bo ksieza to sa zwykli ludzie... A ludzie sa rozmaici! Sa zli, sa dobrzy, sa sfrustrowani i szczesliwi...
Moze ksiadz proboszcz zagladnie na nasze forum i zrobi mu sie milo, gdy to przeczyta...
Moze sie zastanowi... Pomysli... Tak samo jak wikary...
Niniejszym pozdrawiam proboszcza i wikarego u ktorych bylas!
Smok Grzesio – ATHEIST PRIDE
Avatar użytkownika
Smok
Strażnik piekieł
 
Posty: 4243
Dołączył(a): 29 listopada 2007 , 16:16
Lokalizacja: Krakow
Gadu-Gadu: 0

Re: Lena/b.mała miejscowość/w trakcie

Postprzez Lena » 17 października 2012 , 19:13

Hej Smoku,
nie mogę mieć oczywiście żadnej pewności, ale wczoraj cały wieczór miałam "odczucie", że się o mnie pewnie rozmawia, myśli, dyskutuje. A może mam jakieś tylko wielkościowe wyobrażenia o sobie :)
Dziś natomiast na mieście spotkałam wczorajszego wikarego, uśmiechnęliśmy się, grzecznie powiedzieliśmy "Dzień dobry"-miło mi się zrobiło. Jest też kwestia tego, że do mojej osiemdziesięcioparoletniej cioci, z którą mieszkam raz w miesiącu do domu przychodzi ksiądz na spowiedź i komunię i absolutnie nie chciałabym "rozstawać" się w jakimś gniewie, nienawiści. Lubię żyć w zgodzie z ludźmi nawet z tymi, z którymi światopoglądowo mi nie po drodze. Amen :)
Avatar użytkownika
Lena
 
Posty: 9
Dołączył(a): 15 października 2012 , 15:22
Gadu-Gadu: 0

Re: Lena/b.mała miejscowość/w trakcie

Postprzez Smok » 18 października 2012 , 11:32

Obiema smoczymi lapami sie podpisuje...
Bo co? Nie mozna z ksiedzem isc na piwko, albo zagrac w karty?
Dla mnie kazdy czlowiek jest czlowiekiem! Takim jak Ty, jak ja...
Podoba mi sie to!
Smok Grzesio – ATHEIST PRIDE
Avatar użytkownika
Smok
Strażnik piekieł
 
Posty: 4243
Dołączył(a): 29 listopada 2007 , 16:16
Lokalizacja: Krakow
Gadu-Gadu: 0

Re: Lena/b.mała miejscowość/w trakcie

Postprzez Radek_88 » 24 października 2012 , 21:13

Witaj u nas :wink: !!!
Zyczę Ci pwodzenia no i informuj nas na bieżąco
o postępach.
Radek_88
 

Re: Lena/b.mała miejscowość/w trakcie

Postprzez Lena » 24 października 2012 , 21:34

Oczywiście, będę informowała na bieżąco. W piątek mam zamiar dzwonić do proboszcza, żeby się już konkretnie umówić na spotkanie ze świadkami. Jak na razie umawialiśmy się na wtorek. Trochę się obawiam, że z racji zbliżającego się "święta" jednak przełoży to spotkanie na później. Zobaczymy, jestem dobrej myśli :)
Avatar użytkownika
Lena
 
Posty: 9
Dołączył(a): 15 października 2012 , 15:22
Gadu-Gadu: 0


Powrót do Doświadczenia apostatów



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron