Ankieta: Czy procedura apostazji jest uwłaczająca?

Dział dla apostatów, którzy dokonali apostazji (wymaga rejestracji by czytać)

Czy procedura apostazji jest uwłaczająca?

Tak, bardzo
62
56%
Trochę
35
32%
Nie jest
14
13%
 
Liczba głosów : 111

Ankieta: Czy procedura apostazji jest uwłaczająca?

Postprzez proch » 17 listopada 2010 , 00:27

Uwaga: ankieta skierowana do osób, które już dokonały apostazji

Jest wiele opinii, że procedura apostazji jest uwłaczająca godności apostaty, że zastosowanie się do niej jest formą poniżenia. Czy ty też tak uważasz?
I'm normally not a praying man, but if you're up there, please save me Superman
Avatar użytkownika
proch
apostazja.info
 
Posty: 278
Dołączył(a): 15 listopada 2007 , 19:29

Re: Ankieta: Czy procedura apostazji jest uwłaczająca?

Postprzez proch » 17 listopada 2010 , 00:31

Ja uważam, że nie jest. Rozmowa z księdzem stresująca może trochę jest (mimo wszystko), ale jest to też niezły test na umiejętność wyrażania otwarcie swoich opinii i swojej woli.
Zdarzające się problemy z egzekucją procedury (odsyłanie petenta, przeciąganie sprawy) są irytujące i uwłaczające, ale to jakby trochę inna kwestia. Może jednakże mieć wpływ na opinię w tej sprawie.
I'm normally not a praying man, but if you're up there, please save me Superman
Avatar użytkownika
proch
apostazja.info
 
Posty: 278
Dołączył(a): 15 listopada 2007 , 19:29

Re: Ankieta: Czy procedura apostazji jest uwłaczająca?

Postprzez Matt Kaboom » 17 listopada 2010 , 01:53

Zagłosowałem na "Bardzo uwłaczająca". Oczywiście możemy mieć różne kryteria co jest dla kogo uwłaczające, więc wyjaśniam:

1. Konieczność targania ze sobą dwóch świadków i to tak, żeby wstrzelić się w umówiony termin u proboszcza. Świadkowie są tylko dla picu, a raczej dla utrudnienia wyjścia. Zauważyłem to, kiedy zacząłem szukać świadków w rodzinie. Spowodowało to wylew troski o moją duszę, co zresztą opisywałem w moim "dzienniczku"
2. Konieczność wysłuchiwania księdza co mi strasznego grozi. Też w sumie nie wiem co sobie biskupi myśleli, że apostata będzie się katolickimi bredniami przejmował? Ale księża bredzą, ty potakujesz albo patrzysz niewidzącym wzrokiem w punkt w nieskończonej odległości za ramieniem księdza i czekasz aż skończy.
3. Piepszenie o niezmywalności chrztu, jedności z ich urojeniami, możliwości powrotu i tym podobne pierdoły, które mają sprawić wrażenie żebyś poczuł się źle. Dla mnie, ateisty, żenującym jest słuchanie o bogu jak to mnie kocha a muszę tego wysłuchać bo inaczej czarny się postawi i trzeba będzie dymać do kurii.

To uważam za uwłaczające.

Do tego powszechnie znane trudności, jak brak określonych terminów czy też ignorancja proboszczów.
Avatar użytkownika
Matt Kaboom
 
Posty: 745
Dołączył(a): 10 sierpnia 2010 , 10:34
Gadu-Gadu: 0

Re: Ankieta: Czy procedura apostazji jest uwłaczająca?

Postprzez michu:) » 17 listopada 2010 , 01:57

Zaznaczyłem "trochę", bo mogłaby być prostsza - jak nie listowna to chociaż osobista bez świadków. W przypadku nieludzkiego księdza może odstraszyć, ale tak jak Prochu wskazuje, to dobry egzamin z życia. W wielu sytuacjach z niechęcią możemy się spotkać ze strony świeckiego urzędnika i też sobie jakoś trzeba poradzić.

[offtop]
Moim zdaniem portal apostazja.pl, .info i to forum bardzo dużo robi (niektórzy ostatnio to tak po prostu podważają mówiąc wprost, że przynosi więcej szkód niż pożytku - jawnie krzywdzące, bo administratorzy i organizatorzy włożyli w to kupę swojego prywatnego życia), żeby niedogodności przezwyciężyć i pokazać ludziom, że apostazja nie jest aż taka straszna.
Akurat trafiłem na księdza w porządku, ale czułem się podbudowany tym, że zawsze mogę liczyć Waszą pomoc :).
[/offtop]
Avatar użytkownika
michu:)
 
Posty: 840
Dołączył(a): 14 lutego 2010 , 20:44
Lokalizacja: Bydgoszcz
Gadu-Gadu: 0

Re: Ankieta: Czy procedura apostazji jest uwłaczająca?

Postprzez Lantrus » 17 listopada 2010 , 01:58

Przede wszystkim rozpasanie "wacikańców" w tym co mogą powiedzieć lub do czego się uciec aby jak najdotkliwiej "umilić" nam wyjście. Sama niepewność reakcji "sukienki" może działać stresująco (najdelikatniej rzecz ujmując). Zagłosowałem tak jak Matt.

[offtop]
Moim zdaniem portal apostazja.pl, .info i to forum bardzo dużo robi (niektórzy ostatnio to tak po prostu podważają mówiąc wprost, że przynosi więcej szkód niż pożytku - jawnie krzywdzące, bo administratorzy i organizatorzy włożyli w to kupę swojego prywatnego życia), żeby niedogodności przezwyciężyć i pokazać ludziom, że apostazja nie jest aż taka straszna.
Akurat trafiłem na księdza w porządku, ale czułem się podbudowany tym, że zawsze mogę liczyć Waszą pomoc :).
[/offtop]


Mogę mówić za siebie bo "niektórzy" raczej nie odpowiedzą. ;) Mianowicie ja też uważam, że portal mimo rożnych opinii działa pozytywnie na propagowanie "występowania z cyrku pt. KrK" i innych klubów wyznaniowych. Jak juz często pisałem w swoich postach sam fakt, że zaczęliśmy się organizować to już dużo. Pozostaje miec tylko nadzieję, że w ramach wspólnych poglądów będziemy różnić się pięknie i ekumenicznie w dążeniu do celu.
"Społeczeństwo z naszym udziałem zakończy się wielkim bólem głowy" ;)
Avatar użytkownika
Lantrus
 
Posty: 329
Dołączył(a): 21 sierpnia 2010 , 22:51
Gadu-Gadu: 5740523

Re: Ankieta: Czy procedura apostazji jest uwłaczająca?

Postprzez Kitka » 17 listopada 2010 , 09:46

Zagłosowałam, że nie jest.

Procedura złożenia rezygnacji z członkostwa w Kościele zajęła mi mniej czasu niż wyrobienie paszportu dla dziecka i była mniej od tego uciążliwa (do biura paszportowego trzeba było ciągać dziecko i męża - co było bardziej uciążliwe niż zaniesienie do parafii świstka papieru z podpisami dwóch znajomych osób).

Rozumiem, że dla strony kościelnej to ważna sprawa (w przeciwieństwie do tego, ile znaczyło to dla mnie); rozumiem również, że w tym wyznaniu przyjęte jest, że ważne czyny wymagają obecności świadków - vide chrzest, bierzmowanie, ślub, no i apostazja.
Nie wyrażam zgody na cytowanie moich wypowiedzi w całości lub części na portalach innych niż apostazja.pl, apostazja.info
Avatar użytkownika
Kitka
Strażniczka piekieł
 
Posty: 359
Dołączył(a): 17 marca 2010 , 15:30
Gadu-Gadu: 0

Re: Ankieta: Czy procedura apostazji jest uwłaczająca?

Postprzez Kallipygos » 17 listopada 2010 , 14:29

Też zagłosowałam, że nie jest. Mogę odpowiadać tylko za siebie, a moja apostazja przebiegła bez problemów i w miłej (jak na te warunki) atmosferze.
I stworzyli ludzie bogów na swoje podobieństwo.
Avatar użytkownika
Kallipygos
 
Posty: 1964
Dołączył(a): 14 października 2009 , 18:49
Lokalizacja: Gdynia

Re: Ankieta: Czy procedura apostazji jest uwłaczająca?

Postprzez Smok » 17 listopada 2010 , 22:52

Ja zaznaczyłem 'trochę"...
Zastanawia mnie za to inna kwestia. Dlaczego bardziej uwłaczeni czują się faceci niż damy? ;)
Ale może jeszcze zbyt mała próbka zagłosowała... ;D
Smok Grzesio – ATHEIST PRIDE
Avatar użytkownika
Smok
Strażnik piekieł
 
Posty: 4243
Dołączył(a): 29 listopada 2007 , 16:16
Lokalizacja: Krakow
Gadu-Gadu: 0

Re: Ankieta: Czy procedura apostazji jest uwłaczająca?

Postprzez PawełBDS » 17 listopada 2010 , 23:09

Matt Kaboom napisał(a):3. Piepszenie o niezmywalności chrztu, jedności z ich urojeniami, możliwości powrotu i tym podobne pierdoły, które mają sprawić wrażenie żebyś poczuł się źle. Dla mnie, ateisty, żenującym jest słuchanie o bogu jak to mnie kocha a muszę tego wysłuchać bo inaczej czarny się postawi i trzeba będzie dymać do kurii.



Jest sposób na zatkanie gęby czarnemu. Mi ostatnio zadał pytanie patrząc jak ciele na krzyż czy ten symbol nic dla mnie nie znaczy. Spuentowałem go szybko mówiąc że owszem krzyż jest dla mnie bardzo ważnym symbolem tak jak............. swastyka gdyż dla chorych ideologi zbliżonych do ideologi faszystowskich kościół zabił ponad 92 miliony ludzi i odesłałem go do lektury tak zwanej Encyklopedii zbrodni chrześcijańskich. Nie powiedział już ani jednego słowa o nawracaniu itp.
PawełBDS
 
Posty: 1
Dołączył(a): 28 października 2010 , 14:08
Gadu-Gadu: 3900908

Re: Ankieta: Czy procedura apostazji jest uwłaczająca?

Postprzez Codeine » 17 listopada 2010 , 23:10

Zaznaczyłam "tak, bardzo". Na forum wiele razy wypowiadały się osoby, którym katabas psuł krew i traktował jak psychicznie chorych nawet przy świadkach - nie bał się drzeć ryja i wymachiwać pazurami jak opętany kiecunsyn z progresywną wścieklizną. To jest niedopuszczalne. Moja apostazja przeszła łagodnie, ale forma procesu sprawia, że zbyt wiele zależy od dobrej lub - co gorsza i tu jest krucyfiks pogrzebany - złej woli księdza. I na to nie ma zgody.
Every day over 950 kids die of hunger. If you still think god is all-loving, then:

Obrazek

Na początku był Chaos, jest w środku i będzie na końcu! - ja.
Avatar użytkownika
Codeine
 
Posty: 719
Dołączył(a): 16 sierpnia 2009 , 21:00
Lokalizacja: Łódź-Katokracja
Gadu-Gadu: 0

Re: Ankieta: Czy procedura apostazji jest uwłaczająca?

Postprzez Ajudah » 18 listopada 2010 , 14:16

zaznaczyłam "trochę". moje wypisanie z koscioła nie było jakieś super trudne, ale już przed małżonem piętrzą problemy. poniekąd, tak jak pisal proch jest to dobry sposób na przetestowanie umiejętności negocjacyjnych w praktyce
Chciałeś rewolucji? Teraz dobrze zabijaj, bo jak przegramy biada będzie.
Avatar użytkownika
Ajudah
 
Posty: 81
Dołączył(a): 14 sierpnia 2009 , 02:31
Lokalizacja: Tczew

Re: Ankieta: Czy procedura apostazji jest uwłaczająca?

Postprzez Codeine » 18 listopada 2010 , 17:26

Ajudah napisał(a): jak pisal proch jest to dobry sposób na przetestowanie umiejętności negocjacyjnych w praktyce


Nie każdy sobie życzy być testowanym z umiejętności negocjacyjnych przy okazji apostazji i z tym w związku - nie każdy będzie rozstrzygał ten aspekt polskiej apostazji w kategoriach pozytywnych. Nie lepiej zapisać się na jakiś kurs na negocjatora?
Every day over 950 kids die of hunger. If you still think god is all-loving, then:

Obrazek

Na początku był Chaos, jest w środku i będzie na końcu! - ja.
Avatar użytkownika
Codeine
 
Posty: 719
Dołączył(a): 16 sierpnia 2009 , 21:00
Lokalizacja: Łódź-Katokracja
Gadu-Gadu: 0

Re: Ankieta: Czy procedura apostazji jest uwłaczająca?

Postprzez Radek_88 » 19 listopada 2010 , 01:10

W moim przypadku wszystko było w porządku.
Proboszcz równy gość, żadnego problemu nie sprawiał.
Zaznaczyłem trochę uwłaczająca, dlatego że nie powinno
być świadków. Najgorszy zapis w instrukcji to nieograniczona
w czasie finalizacja. Teraz czekam tylko na potwierdzenie.
Pozdrawiam wszystkich obecnych oraz potencjalnych apostatów !
Radek_88
 

Re: Ankieta: Czy procedura apostazji jest uwłaczająca?

Postprzez Moonlight » 19 listopada 2010 , 14:17

Zależy jak rozumieć "procedurę" - sama instrukcja według mnie nie jest uwłaczająca. Uwłaczająca jest walka z księdzmi którzy tą procedurę naginają np. przeciąganiem czasu do namysłu, lub w ogóle nie chcą się jej podporządkować i wymyślają jakieś swoje obostrzenia.
Avatar użytkownika
Moonlight
 
Posty: 55
Dołączył(a): 27 lipca 2010 , 19:54
Lokalizacja: Poznań
Gadu-Gadu: 0

Re: Ankieta: Czy procedura apostazji jest uwłaczająca?

Postprzez Piotrrek » 20 listopada 2010 , 14:09

Ja zaznaczyłem "trochę". Rozumiem, że procedura to w tym miejscu zapis regulujący samą apostazję. Mógłby on być nieco lżejszy, nie da się ukryć, ale nie jest aż taki fatalny.

Inną sprawą jest to jak nas księża traktują. To już zależy od indywidualnego podejścia każdego kapłana, choć czytając forum niestety więcej jest tych "uciążliwych" w ten czy inny sposób. Chamstwa jednak żadna ustawa/przepis nie zwalczy.
Avatar użytkownika
Piotrrek
 
Posty: 213
Dołączył(a): 6 kwietnia 2010 , 17:58
Gadu-Gadu: 7059131

Następna strona

Powrót do Doświadczenia apostatów



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron